Ukształtowanie terenu, nawierzchnie ogrodowe i kompozycje kamienne
Rolki z instagrama, shortsy YT i tik-toki
Prezentujemy najlepsze praktyki i porady dla projektantów oraz osób zakładających ogrody prywatne w Polsce.
Sprawdź spis treści wszystkich materiałów video podzielonych tematycznie.
Cały ogród we wgłębniku
Zagłębienie ogrodu lub jego części względem otaczającego terenu wprowadza natychmiast wspaniały efekt uroczego zakamarka.
Przestrzeń otoczona ziemią i roślinami staje się zacisznym schronieniem. Masy ziemne stanowią doskonałą zasłonę akustyczną, więc do ogrodu dociera znacznie mniej dźwięków otoczenia. Jeśli jest to ogród miejski, jak ten na filmie, ma to potężne przełożenie na komfort z jego korzystania.
Jesteśmy przyzwyczajeni, że w ogrodach rośliny wyrastają z poziomu naszych stóp. Jeśli zostaną wyniesione do góry, spiętrowane, od razu tworzy to nieco odrealnione wrażenie. Cała przestrzeń nabiera przytulności – otoczony zielenią, wewnątrz takiego wnętrza, czujesz się zaopiekowany przez Naturę.
Szczelność nasadzeń i ich wzrastająca piętrowo wysokość skutecznie rozmywa też wrażenie, gdzie ten gąszcz się faktycznie kończy. Masz poczucie, jakby ogród ciągnął się daleko zmieniając w dziki las, a Tobie jedynie zdarzyło się przycupnąć na jego skraju lub małej polance.
Projekt i realizacja ogrodu Peter Berg
Nieregularne układy z głazów
W naturze głazy zatrzymują się w takiej pozycji, w jakie spadły np. tocząc się wzdłuż zbocza.
Zwykle jest to najbardziej płaska i chropowata płaszczyzna, która nie powoduje żadnych wahań. Ma to też oczywiście istotny związek z ich punktem ciężkości. Idź w góry i poturlaj po skarpie kilkadziesiąt kamieni różnej wielkości. Zaobserwuj kiedy się zatrzymują i jak wtedy wyglądają.
Czasem jakieś kamień może też zatrzymać się między innymi, zaklinować w jakieś niepokojącej pozycji. Ale suche liście, drobinki skał i mnóstwo innych śmieci matki natury będzie wciskać się w szczeliny między głazami i powoli je wypełniać.
Z czasem skały zajdą mchami, zarosną bylinami i roślinami zdrewniałymi a całość będzie wyglądać podobnie jak na filmie. Twórcy ogrodu udało się uzyskać bardzo naturalny wygląd kompozycji, do złudzenia sprawiając wrażenie, że powstała ona sama. Mistrzostwo naturalizmu.
Oczywiście ten ogród nie jest pozostawiony sam sobie, ale regularnie pielęgnowany. Drzewa i krzewy są przycinane w celu nadania im zgrabnych kształtów koron, a także wpuszczenia światła dla roślin rosnących niżej. Rabaty bylinowe są plewione, przekwitłe kwiatostany usuwane. Cały ogród jest też regularnie podlewany.
To jeden ze starszych ogrodów zaprojektowanych i wykonanych przez Peter Berg
Schody wzdłuż murów oporowych
Dobra zasada estetyki mówi, żeby w zasięgu wzroku nie wykorzystywać więcej niż trzy różne materiały wykończeniowe.
W tym przypadku materiał konstrukcyjny jest od razu wykończeniem, a jeszcze więcej – jest to kamień wykopany z tej właśnie ziemi albo z kopalni na tej samej górze. Gleba jest tutaj tak kamienista, że właściwie można by powiedzieć, że są to mury zimne – tyle że do ich postawienia użyto największej frakcji z wykopów.
Dzięki temu minimalizmowi w użyciu surowców budowlanych całość bardzo zyskuje na dyskrecji. Tam gdzie schody są wykonane w tej samej technice co ściany, jedno z drugim zlewa się doskonale.
Mur policzkowy schodów jest murem oporowym, a może być nieco węższy, niż mury przed i po nim, ponieważ razem ze schodami stanowi wystarczającą masę, która utrzymuje osypującą się ziemię za nim. Czasami w zwiększeniu stabilności pomagają także kąty łączenia murów lub budowa na zakładkę.
Aż by się chciało poupychać w szczeliny tych murów więcej rozchodników, rojników, tymianków i różnych roślin skalnych.
Miękkie i subtelne modelowanie terenu
Płaskie działki domyślnie trącą nudą i oczywistością.
Jeśli masz taką możliwość, warto nieco zróżnicować ukształtowanie terenu, aby zaintrygować użytkownika i pobudzić jego wyobraźnię. A możliwość pojawia się często, jeśli na terenie prowadzone są jakieś wykopy. Tutaj akurat głównie pod staw, ale mogą być to wykopy pod fundamenty lub korytowanie pod nawierzchnie.
Zgodnie z przykazaniami Gospodarki Obiegów Zamkniętych (GOZ), najlepiej jest wykorzystać materiał z urobku (z wykopów) na miejscu, zamiast płacić za jego wywózkę. Jeśli znajdziesz fajny pomysł na nadmiarowe masy ziemne, pieniądze zostaną inwestorowi w budżecie na inne cele, ograniczysz też istotnie ślad węglowy budowy ogrodu.
Łagodne modelowanie terenu wymaga bardzo subtelnych skarp – skosów o maksymalnym nachyleniu 1:4 (25% ~ 14°). Oczywiście, uzyskanie tak delikatnych kątów wymaga dużej działki .. albo tworzenia konstrukcji oporowych – na przykład z wielkich głazów. Jeśli to nadal ma być GOZ – powinny pochodzić z bardzo bliskiej kopalni.
Łagodne zbocza bez problemu kosi się każdą kosiarką, a porośnięte niską darnią wyglądają wyjątkowo malowniczo. Przy takim nachyleniu także ściółki (szczególnie kora lub zrębka) nie spływają z rabat po ulewnych deszczach. Spacer lub serwis są przyjemne i nie nastręczają trudności fizycznych.
Projekt i realizacja ogrodu Peter Berg
Ścieżka z wielkich bloków kamienia
W ogrodach najlepiej sprawdzają się zdecydowane, mocne i rozmiarowo duże obiekty, aby jak najdłużej mogły obronić się przed żarłoczną naturą.
Zauważ, że ta ścieżka została ułożona z grubych bloków całkiem sporo wystających ponad ziemię. Dzięki temu zarówno byliny jak i trawnik nie przerastają przez nią i nie zasłaniają powierzchni stopnic. Cudownie wydarza się ścieżka w momencie, kiedy roślinność jest obustronnie wyraźnie wyższa albo niższa.
Zwróć też uwagę, że kamienie w rzucie mają bardzo nieregularny kształt. Dzięki temu i łukom biegu samej ścieżki, wyglądają bardzo naturalnie, jakby znalazły się w tym miejscu samoistnie. Autor układając je postarał się, aby nie można było wychwycić żadnego porządku ani powtarzalnej regularności. Kamienie były wybierane na kopalni osobiście przez prjektanta.
Stopnie na ścieżce bardzo dobrze korelują też z większymi głazami w ogrodzie, z którymi tworzą spójne kompozycje – w każdym miejscu, z którego zdecydujesz się te układy oglądać. Te inne głazy znacznie bardziej wystają ponad ziemię, ale zarówno one jak i kamienie ułożone na ścieżce mają wypoziomowane górne płaszczyzny.
A to buduje wrażenie porządku i harmonizuje wszystkie skały ze sobą. Podobnie jak bardzo dyskretny i ziemisty kolor samego kamienia i fakt, że nie pomieszano różnych materiałów ze sobą.
Projekt i realizacja Peter Berg
Wysiewka pod kostką brukową
Wysiewka (spóła / pospółka / kliniec drobny) to bardzo drobny, łamany kruszywowy grys o frakcji zwykle 2-8 mm, ma ostre krawędzie i dobrze się klinuje.
Służy jako warstwa podsypki bezpośrednio pod kostkę (układa się ją na nośnej podbudowie z kruszywa). Ułatwia precyzyjne poziomowanie i stabilizuje kostkę. Dawniej w tym celu zwykle stosowano piasek, jednak taki drobny żwirek łamany jest od niego znacznie lepszy.
Ostre krawędzie ziaren pispółki zazębiają się, taka podsypka mniej „pływa” niż ta z piasku. Ma mniejszą podatność na wypłukiwanie – piasek łatwiej wyciąga woda a także wynoszą go mrówki, co powoduje zapadanie kostki. Podsypka kamienna daje też lepszą mrozoodporność i drenowanie. Woda łatwiej przechodzi przez wysiewkę, w efekcie masz mniejsze ryzyko wysadzin.
Prawidłowa grubość podsypki z wysiewki to 3–5 cm przed zagęszczeniem (po zagęszczeniu ok. 2–4 cm). Pod spodem musi być solidna podbudowa – nośna, zagęszczona warstwa kruszywa (np. 0–31,5 mm) o miąższości 15–35+ cm (w zależności od obciążeń).
Podsypkę układa się wysypując ją i ściągając łatami (płaskimi listwami), aby uzyskać równą powierzchnię. Nie zagęszczasz jej mechanicznie przed układaniem kostki – właściwe zagęszczenie następuje po ułożeniu. Wibruje się położone kostki zagęszczarką z założoną matą gumową.
Jeśli wysiewki będzie za grubo, powyżej 5 cm, trudno ci będzie utrzymać spadki. Kostka może nierówno siadać podczas wibrowania, zacznie pływać pod obciążeniem, pojawią się koleiny i zapadliska.
Jeśli będzie jej za mało, poniżej 2 cm, trudno będzie ci wypoziomować płaszczyzny, mogą uwidaczniać się i przeszkadzać nierówności podbudowy. Pospółka będzie się gorzej klinować i kostka może punktowo pękać przy obciążeniu.
Ciasne szczeliny pomiędzy głazami
Elementem maestrii w układaniu głazów jest ich precyzyjnie ułożenie i wpasowanie – w otoczenie i w nie same.
Spośród wszystkich kamieni przywiezionych na miejsce potrzebujesz wybierać takie i w tej kolejności, aby jedne z drugimi tworzyły perfekcyjną układankę. A skoro w tym przypadku budują mur oporowy – muszą być ułożone szczelnie, aby ziemia zza nasypu się nie przesypywała na poziomy niżej.
Oczywiście, szczeliny można dodatkowo zabudować mniejszymi kamieniami podczas zasypywania podłożem od tyłu, ale najbardziej spektakularny efekt powstaje, gdy głazy przylegają do siebie ściśle.
Przy tym oczywiście potrzebujesz jeszcze zwrócić wysoką uwagę na cechy każdego pojedynczego egzemplarza. Potrzebujesz wyeksponować jego najlepsze atuty. Postawić na jego najbardziej płaskiej i stabilnej płaszczyźnie, uwydatnić jego najbardziej interesującą stronę („twarz”).
A w efekcie ostatecznym, mimo twoich starań,, całość układu musi wyglądać jak najbardziej naturalnie tzn. tak, jakby sama powstała w wyniku przedwiecznych procesów geologicznych.
Projekt i realizacja ogrodu Peter Berg
Rabaty wyniesione w górę głazami
Dla zbudowania atmosfery w ogrodzie najważniejsze z punktu widzenia człowieka jest to, co dzieje się na wysokości do ok 2 m.
Budowa zróżnicowania terenu z głazów i kamieni na każdej (a tu prawie płaskiej) działce tworzy mikrorelief – powstają tarasy, półki, zatoczki i wyspy roślinności. Ta trójwymiarowość rozbija monotonię, prowadzi wzrok i nadaje całemu ogrodowi strukturę.
Głazy, jako figury ciężkie i nieporuszone, stabilizują kompozycję. Tworzą stałe kotwice w krajobrazie ogrodu, wokół i wśród których możesz układać byliny, krzewy i drzewa. Zróżnicowane wysokości roślin razem z kamieniami budują warstwy dające głębię i poczucie przytulności.
Niskie murki z głazów stanowią czytelne krawędzie, dodatkowo wyższe kępy bylin i lekko przewieszające się krzewy domykają przestrzeń w twoim polu odczuwania. W tak zbudowanej aranżacji stajesz się objęty kompozycją, zmniejsza ona czujność i napięcie – mózg rozpoznaje schronienie i ma poczucie kontroli nad otoczeniem.
Kamień, drewno i zieleń to materiały, z którym jesteś dobrze oswojony – przypominają krajobrazy, w których ewolucyjnie szukaliśmy schronienia i zasobów. Powtarzające się motywy uspokajają, a drobne zmiany (inny odcień, wysokość, faktura) podtrzymują zainteresowanie bez przebodźcowania.
W tak zbudowanym ogrodzie panuje też przyjaźniejszy mikroklimat: głazy akumulują ciepło w dzień i oddają je wieczorem, osłaniają przed wiatrem, tworzą zaciszniejsze kieszenie wilgoci. Hałas uliczny jest zredukowany, powstają przyjemne warunki do przebywania i rozmowy. Rośliny rosną zdrowiej, a człowiek intuicyjnie czuje się tu komfortowo.
Projekt i realizacja ogrodu Peter Berg
Łączniki różnych metod ułożenia głazów
Kompozycje z głazów tworzą w ogrodzie wielowątkowe opowieści, za którymi możesz podążać wzrokiem lub spacerem.
A opowieść wtedy jest dobra, kiedy łagodnie prowadzi słuchacza po swojej fabule, płynnie przechodząc między kolejnymi wątkami, rzetelnie prezentując swoich bohaterów i ich perypetie.
Każdy głos w kompozycji ma swoją własną historię, a też równocześnie nie wydarza się samodzielnie, ale w relacji do pozostałych. Musi mieć powiązanie z bezpośrednimi towarzyszami oraz odgrywać swoją rolę w narracji.
Kompozycja musi dobrze wyglądać z daleka, jako całość, a także w każdym swoim fragmencie, oglądana z bliska. Kamienie łączą się w pary, trójki i większe grupy, biegną w układach linearnych oraz wielogałęzistych. I zawsze każdy musi grać z drugim – czasem tylko spójnością, czasem także kontrastem.
Dobra kompozycja z kamieni przypomina udany utwór muzyczny. Każda nuta jest ważna, chociaż żadna nie może być rozpatrywana bez całości i bez swoich bliższych lub dalszych sąsiadów. Może ci wpaść w ucho chwytliwy fragment utworu, możesz też kontemplować całość od początku do końca.
To może być dynamiczna kompozycja, pełna energii i ruchu, może być łagodna i wyciszająca… ale ma być harmonijna i pozbawiona zgrzytów. Każdy element ma być spasowany z pozostałymi nie mniej niż Doskonale.
Projekt i realizacja ogrodu Peter Berg
Poziomowanie góry głazów
W ogrodach mistrza Berga odnajduję unikalną formułę na odnajdywanie porzadku w chaosie, która łączy pierwotną siłę materii drzemiącą w skałach, z klarowną zasadą kompozycyjną w metodzie ich ułożenia.
Chociaż może się wydawać to jedynie prostą techniką, uważam że wyrównanie “góry” głazów tworzące nieregularne, ale czytelne poziomy, trafia w kilka głębokich i znaczących mechanizmów percepcji oraz wrażliwości estetycznej.
Mózg lubi strukturę, ale nudzi się regularnością. Poziomowanie wprowadza czytelną zasadę (horyzontalne linie), a jednocześnie każdy głaz pozostaje unikalny. To idealna równowaga między regułą a podkreślającymi ją wyjątkami.
Horyzontalne linie odbierasz jako stabilne oraz kojące – budzą skojarzenia z horyzontem lub taflą wody. W ogrodzie doksonale przekłada się to na poczucie ładu, ugruntowania i oddechu.
Te stopnie są jak geologiczne tarasy, jak naturalny język krajobrazu – ale w ludzkiej skali. Warstwowość porządkuje przestrzeń: oko ma gdzie odpocząć, a ciało intuicyjnie wie, jak się po niej poruszać. Stopniowanie sugeruje funkcję, można to mentalnie “przejść” – twoja nieświadomość rozumie tę geometrię. Przestrzeń staje się gościnna.
Głazy mają masę, siłę, surowość. Gdy ich szczyty są równo, ciężar staje się oswojony. Czujesz kontrolę, ale bez przemocy wobec materii – szacunek do kamienia, a nie jego dominację. Waga i ciężar zostały skutecznie i pięknie ujarzmione jedną zasadą – poziomowaniem.
Ja jestem zachwycony.
Przestrzeń kreowana układami z głazów
Przytulność i harmonia – to najsilniejsze nuty w jakie uderza ten ogród, zbudowany trójwymiarowymi układami z wielkich głazów.
Przestrzeń z łagodnym spadkiem została wytarasowana, poszatkowana na mniejsze i poziome aerały, aby mogły powstać rabaty dla roślin i place dla ludzi. Tu właśnie rodzi się poczucie harmonii – na płaszczyznach.
Oko natychmiast wychwytuje a umysł docenia te horyzontalne układy dookoła. Atawistycznie masz to zakorzenione w DNA – wiesz, że naprawdę wygodnie spędza się czas tylko na poziomach. Podobnie rośliny – też najlepiej rosną na płaskim terenie. Na skosach ciało się turla, woda szybko odpływa.
Głaz wydarza się w terenie tak naturalnie, bezpretensjonalnie – oczywiście jeśli jest tak dobrze położony, jak możesz to zobaczyć na filmie. Wielki kamień leży statecznie i nic sobie nie robi z działających na niego sił natury. A przynajmniej – nie w skali czasowej ludzkiej obserwacji czy cyklu życia ogrodu.
Kiedy wchodzisz do tego ogrodu od razu czujesz się bezpieczny, zaopiekowany – jak w przytulnym schronieniu. To jak romantyczna kotlina prowadząca do krainy mlekiem i miodem płynącej, która otacza cię subtelnym pięknem. Wszystko zostało doskonale wyreżyserowane dla twojej estetycznej przyjemności.
Projekt i realizacja Peter Berg
Ogrody pełne kamiennych ścieżek
Ogrody z definicji są predysponowane do odkrywania ich w ruchu – takie jest moje osobiste zdanie.
Przestrzeń zjawia się trójwymiarowo, kolejne plany odsłaniają swoje tajemnice i dostarczają użytkownikom indywidualnych atrakcji. Każdy kolejny krok to obejrzenie roślin i różnych ogrodowych obiektów z nowej strony.
Przede wszystkim w ciągu dnia zmienia się słońce, dlatego poszczególne miejsca zyskują nowy wymiar. Stają się mniej lub bardziej nasłonecznione lub wietrzne. Tym samym także – mniej lub bardziej atrakcyjne do siedzenia czy do wzrostu dla roślin. Ciągle też zmienia się światłocień i inne elementy ulegają wyeksponowaniu lub ukryciu.
Oczywiście, zależy to od indywidualnego temperamentu i upodobań inwestorów, niektórzy wolą siedzieć w jednym miejscu i patrzeć na otwartą przestrzeń, którą mają stale pod kontrolą. Ja jednak lubię być zaskakiwany – zarówno przez życie jak i ogrody, które odwiedzam – a najbardziej przez swój własny.
Bo po latach zbyt odkryta przestrzeń staje się nudna – powszednieje, a użytkownicy obojętnieją na jej walory. Dlatego uważam, że design powinien być wielowarstwowy. Ogród zaplanowany do poznawania i czerpania radości podczas spaceru doskonale spełnia taką wytyczną.
W przypadku ogrodu na filmie ścieżki kamienne są także budulcem ukształtowania terenu. Dzięki nim powstały płaskie tarasy, na których rosną rośliny.
Projekt i realizacja Peter Berg
Wijąca się ścieżka z ciemnego kamienia
Szeroka ścieżka wydaje się płynąć przez ogród niby wielka, głęboka rzeka.
Łagodne łuki zapewniają wygodną komunikację, nieznacznie tylko wydłużając spacer między jednym a drugim krańcem działki. Droga jest bliska najkrótszej z możliwych, ale jednak odrobinę zafalowana. Dość, aby wprowadzić miłą atmosferę dla swobodnej przechadzki a nie za wiele, by nie spowalniać tych, którzy się spieszą.
Dzięki piętrzącym się wzniesieniom z głazów i wylewającej, bujnej roślinności, droga staje się bardziej przytulna. Efekt wąwozu i proporcje użytych elementów dodatkowo wzmacniają wrażenie płynącego potoku – widzianej z daleka rzeki w dolinie.
Nawet kanciastość płyt służy organicznemu designowi nawierzchni. Roślinność wcina się w nią sprawiając wrażenie, jakby chodnik rozpływał się w otaczającej zieleni.
Ciemny kolor kamienia na drodze czyni ją dyskretną. Uwaga oddana jest pięknemu otoczeniu.
Projekt i realizacja @peter_berg_gardendesign
Opór z głazów łączący poziomy
Zręcznie ułożona kompozycja z głazów to najlepsza metoda na stworzenie muru oporowego, szczególnie jeśli wszędzie wokół użyte są naturalne kamienie.
Materiały tutaj są doskonale spójne ze sobą i masz wrażenie, jakby ten murek wyrastał z jednych i wrastał w drugie. Różnią się głównie formą i granulacją, ale nie kontrastują jakościowo – wszystkie są szlachetne i pasują do siebie.
Piękną pracę wykonuje tutaj także metoda ułożenia powierzchni z regularnych elementów. Elewacja z równej cegiełki bardzo dobrze gra z kostką na dolnym placu.
Zwróć uwagę (i to jest bardzo dobry zabieg), że te dwa materiały są rozdzielone korytkiem acu, a za korytkiem jest pasek żwiru – kostka nie została dociągnięta do samej ściany. Ewentualne niespójności między ścianą a chodnikiem są nie do zauważenia dzięki temu.
Na wspaniały efekt końcowy składa się także w istotnym stopniu rysunek kostki brukowej na dolnym placu, zakręcającej na wzniesieniu. Wygląda jak miękka narzuta z graficznym wzorem, która gładko ułożyła się na ukształtowaniu terenu, wygładzając wszystkie ostre kąty pod spodem poza samym murkiem, który kontrastuje z resztą swoim szarpanym charakterem.
Dobry pomysł i doskonała realizacja każdego elementu.
Zjazd z drogi na innym poziomie
Aby wygodnie połączyć drogi, które przecinają się pod kątem I równocześnie biegną na dwóch różnych poziomach, najlepiej jest:
1. na samym skrzyżowaniu zrównać ich poziomy,
2. rampę zjazdową na drugi poziom wykonać dopiero kiedy:
3. całe auto już opuści skrzyżowanie,
4. równocześnie oboma przednimi kołami (zjazd musi być prostopadły do drogi pobocznej – zjazdowej).
Aby to dobrze działało, potrzebujesz znać rozstaw osi najdłuższego samochodu jaki będzie korzystał ze skrzyżowania.
Zjazd na drugi poziom może się zacząć dopiero wtedy, kiedy auto wykona już skręt z drogi głównej. Albo odwrotnie – skręt może zacząć się dopiero wtedy, kiedy auto wjedzie już z drogi pobocznej na poziom drogi głównej.
Czyli – nie łącz razem skręcania i zmiany poziomu pojazdu. Albo jedno, albo drugie – tym samym czasie.
Taras kompozytowy na podwójnej kratownicy stalowej
Materiał wykończeniowy tarasu zawsze powinien być podobnej trwałości jak legary.
Zdarza się, że ktoś kupuje porządną deskę np. egzotyczną, ale układa ją na legarach gorszej jakości np. z tarcicy iglastej. Producenci tanich kompozytów czasem proponują też w zestawie legary ze zbyt miękkiego PVC. Nie warto tak postępować.
Profil aluminiowy to najmocniejszy wybór na legarowanie. Jest sztywny, nie pracuje jak drewno (nie paczy się, nie skręca). Podwójna kratownica zapewnia solidne i równomierne rozłożenie obciążeń. Jeśli zostaną zachowane prawidłowe rozstawy, deski tarasowe nie uginają się, konstrukcja jest sztywniejsza i brak skrzypienia przy chodzeniu.
Podwójna kratownica sprawia, że deski można układać w bardziej elastyczny sposób. Można stosować różne układy – np. w cegiełkę czy diagonalnie. Można też swobodnie je zagęścić przewidując punktowo większe obciążenie (np. pod donice, kuchnię ogrodową). Przestrzeń wentylowana pod deskami sprzyja także chłodzeniu powierzchni w gorące dni.
Czy warto kłaść kompozyt a nie prawdziwe drewno? Po naturalnym materiale przyjemniej się chodzi boso i zdecydowanie mniej się nagrzewa. Ale to już indywidualnie do rozestrzygnięcia z klientami po rozważeniu ich możliwości czasowych i finansowych na pielęgnację oraz konserwację.
Kompozyt wystarczy zwykle raz w roku umyć myjką wysokociśnieniową. Drewno co do zasady lepiej jest myć ręcznie delikatnymi metodami a niektóre gatunki mogą wymagać dodatkowych zabiegów (np. olejowanie).
Suchy murek z gruzu betonowego
Prostota wygrywa i nie wszystko musi być ultra wytrzymałe – wystarczy wytrzymałość dopasowana do funkcji i przeznaczenia.
Suche mury są znacznie prostsze w planowaniu i realizacji niż murowane na mokrej zaprawie. Nie wymaga się od nich idealności, szczeliny i pęknięcia są integralną częścią konstrukcji. Nie trzeba pod nie kopać głębokich fundamentów.
Można by powiedzieć, że suche mury składają się z dylatacji. Oraz oczywiście właściwego budulca, który tutaj wykopano wprost z ziemi – to gruzobeton z powojennej stolicy.
Niedoskonałości wykonania takiego muru nie są żadną estetyczną ujmą, wręcz przeciwnie, sprawiają, że budowla wygląda bardzo miekko i harmonijnie wtapia się w krajobraz. Nie odcina się. A przy tym pracuje razem z ruchami gruntu.
Ważne, aby całość miała wyraźnie zauważalny porządek, jakąś rytmiczną myśl przewodnią. W tym przypadku wszystkie elementy ułożono poziomo, wzdłuż dłuższych boków. To buduje wyraźnie horyzontalny układ wąskich warstw, które przywodzą na myśl płynącą rzekę i uspokajają odbiór całości.
Wielowarstwowe mury oporowe z betonu
Oto mur, który staje się opowieścią – surowy, ciężki, tragiczny, a jednocześnie do bólu autentyczny i przez to piękny.
To równocześnie wyjątkowe i takie powszechne – że to piękno wyrasta z niedoskonałości formy. Powierzchnia murów nie jest równa – cegły, resztki kamienia, otoczaków i betonu wystają z nich nieregularnie. Tu i ówdzie widać fragment tynku, kawałek płyty, resztkę ceramiki – te drobne akcenty kolorystyczne nadają autentyczności.
Mury oplatają kopiec niczym obwarowania, ale mają nieregularną linię. Chociaż z bliska wiele się na nich dzieje, to układ poziomych warstw świetnie harmonizuje obraz całości i osadza je w ziemi. Do złudzenia przypominają z daleka jakieś warstwy geologiczne.
Obiekt pełen jest symboliki nawiązującej do historii Warszawy, ale też stanowi ciekawą wizualną inspirację dla podobnej realizacji na terenie prywatnym. Istotne elementy, na które warto zwrócić uwagę budując coś inspirowanego tymi murami:
– pamiętaj, że to gigantyczny ciężar który potrzebuje bardzo solidnego oparcia (fundamentów) i mocnych szalunków;
– beton ma być aplikowany w formie pół suchej, przy szalunku na przemian z warstwami piasku lub ziemi, które później wypłuczesz;
– pamiętaj o zbrojeniu, tutaj wykonane z siatki;
– jeśli naprawdę zapragniesz coś podobnego zbudować – zobacz to wcześniej na żywo.
Szczegółowych informacji udzielił mi Marcin Maraszek, architekt parku w ramach pracowni @archigrest i razem z @topo_scape
Sugestywne kamienne fotele
Każdy kamień jest inny i może stać się częścią innej opowieści.
Skąd się tu wziąłem i co ja tu robię? Czym mogę się stać? Oczywiście – konotacje z funkcją są oczywiste, w końcu jesteśmy ludźmi i zawsze chcemy rzeczywistości wokół siebie używać, np. siadać na niej.
Ale ciekawa jest też opowieść geologiczna, która opowiada o pochodzeniu kamieni w ogrodzie. Musi być wiarygodna, tak, żeby wszyscy uwierzyli, że te kamienie leżą tu od wieków, czy zarania dziejów (ludzkich). Że były tu przed nami.
W takim wypadku część każdego głazu musi znaleźć się pod ziemią, w wykopanym wcześniej zagłębieniu albo przysypana zręcznym nasypem. Zwykle przyjmuje się, że dobrze jest przysłonić 1/3.
Dobrze też, żeby kamienie rozsypały się schodząc z jakiegoś wzniesienia, żeby obserwator miał poczucie, że oderwały się od większej skały.
A czasem można sobie pozwolić też na jakiś żarcik. Uśmiech spacerowicza, który powie do swojego towarzysza „o, popatrz jakie fajne!”.
Tutaj możesz wykorzystać skojarzenia wizualne, dostrzec w kamieniu jakiś znany i wyraźnie zapisany na siatkówce oka ludzkiego obrazek. Siedzisko to jeden z bardziej oczywistych wyborów.
Suchy murek ogrodzeniowy
Ludzie oszaleli na punkcie grodzenia się wysokimi płotami, chociaż w większości wypadków nie jest to wcale potrzebne.
A takie suche murki ogrodzeniowe o wysokości około 1 m dają wiele cennych korzyści. Estetycznie zmiękczają granice działki, wyglądają naturalnie i dobrze starzeją się bez malowania czy konserwacji. Nie zasłaniają też widoku, co ma duże znaczenie na zakrętach.
Są tańsze i szybsze w budowie niż wysokie ogrodzenia murowane z betonem, często do zrobienia samodzielnie bez ciężkiego sprzętu. To też mniej formalności i potencjalnych konfliktów: niski mur w granicy zwykle mieści się w przepisach bez zgłoszenia (do 2,2 m), nie zacienia, nie „przytłacza” sąsiada i rzadziej wywołuje spory.
Liczne szczeliny tworzą mikrohabitaty dla owadów, jaszczurek i pożytecznych organizmów, zwiększając bioróżnorodność ogrodu. Można je łączyć z nasadzeniami w szczelinach (np. rozchodniki, tymianek), tworząc żywą, pionową strukturę.
Kmaienie magazynują ciepło w ciągu dnia i oddają je nocą, poprawiając mikroklimat roślin w pobliżu – pod warunkiem, że posadzisz rośliny lubiące takie warunki. Albo poczekasz, aż same się wysieją.
Sugeruję posadowienie na podbudowie – możesz wykopać rów na głębokość 20–30 cm a w nim wykonać podbudowę z kruszywa 0–31,5 mm zagęszczoną; bez betonu (suchy mur musi „oddychać”).
Szerokość: podstawa powinna wynosić ok. 2/3 wysokości muru (np. jeśli mur ma 80 cm, baza powinna mieć 50–55 cm). Zachowaj lekki odchył ścian od pionu, rzędu 5–10%.
Układanie kamienia to cierpliwa praca wymagająca uważności, zręczności i talentu. Warstwy należy kłaść z przewiązaniem, klinować drobnicą a czapy wykonać z większych, płaskich elementów.
Kamienie mają stabilnie leżeć „na łożu”, tzn. że każdy kamień w murze powinien być ułożony na swojej najszerszej i najbardziej stabilnej płaszczyźnie. Chodzi o to, żeby kamień leżał stabilnie, nie chwiał się i nie opierał tylko na jednym punkcie.
Wąski podest z drewna
Inaczej nie da się przejść – to jeden z dobrych powodów, aby wprowadzić ścieżkę w ogrodzie. A to jeden z najprostszych wariantów ścieżki – rzucić dechy na ziemię.
Zbyt grząski grunt, niekoniecznie bagnisty, ale zalewany okresowo – w takiej sytuacji lepiej po nim nie deptać. Oczywiście to niekomfortowe, że nie da się przejść suchą stopą i trzeba pamiętać o gumowcach albo ryzykować ubłocenie.
Ale i sama ziemia nie lubi być wygniatana. Stąpając miażdżysz drobne kanaliki odpowiadające za wymianę powietrzną i wodną w kierunku góra dół. Kiedy jest mokro, grunt się uplastycznia i wszystko razem mocno zakleja. Potem woda w ogóle już nie chce odpływać. Rośliny nie chcą rosnąć i życie glebowe również z tej sytuacji się nie cieszy – utopione i uduszone.
W środowisku tak bardzo kwaśnym jak na prawdziwym bagnie, możesz położyć drewno wprost na gruncie. W pozostałych sytuacjach lepiej podłóż pod te poprzeczne belki betonowe lub kamienne postumenty, które odetną drewno od wilgoci i ułatwią obsychanie.
Niebagatelne znaczenie ma również przekrój drewna – dla tempa rozkładu a tym samym trwałości oraz uginania się pod wpływem chodzenia i własnego ciężaru. Jeśli to zwykła tarcica, dobrze żeby miała grubość 10 cm i więcej, na pewno nie mniej niż 5 cm.
Nawierzchnia z kratki trawnikowej
Kratka trawnikowa to produkt do uzbrojenia trawnika, aby zabezpieczyć go przed rozjeżdżaniem i wydeptywaniem.
Albo inaczej – to sposób na skuteczne wprowadzenie roślinności zadarniajacej w miejsce, w którym inaczej znajdowałaby się lita i martwa nawierzchnia utwardzona np. betonowa.
Istnieją różnego rodzaju ażurowe płyty betonowe, które obiecują podobny efekt, ale nie mogą go spełnić. Beton za bardzo się nagrzewa, piję wodę z ziemi, odparowuje ją i osusza okolicę. Rośliny umierają pod wpływem gorąca i z pragnienia. Przy kratkach trawnikowych tworzywa ten efekt nie występuje.
Ostatecznie, po wykonaniu nawierzchni, widoczna jest tylko krawędź ok. 3-4 mm, po której mogą poruszać się samochody. Krawędź jest sztywna i nie załamuje się, jak miałoby to miejsce przy zastosowaniu geokraty – często błędnie stosowanej (to produkt na skarpy a nie na podjazdy).
Jest to oczywiście plastik, jednak często pochodzący z recyklingu a po zazielenieniu się – bardzo dyskretny. Gotowa nawierzchnia do złudzenia przypomina zwykły trawnik, trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby dojrzeć tworzywo.
Oczywiście o taki trawnik warto zadbać, zwłaszcza że rośnie na bardzo dobrze zdrenowanym podłożu. Wymaga podlania w okresie suszy i okresowego koszenia. Nie ma problemu z odśnieżaniem, sprzęty ręczne lub spalinowe odśnieżarki nie naruszają kratki ani trawnika pod spodem.
Chodzenie po tym w szpilkach, jeżdżenie wózkiem, rolkami czy deskorolką jest raczej niemożliwe lub ekstremalnie nieprzyjemne.
Ukryty montaż tarasu z drewna na podwójnej kratownicy
Podwójna kratownica pod tarasem drewnianym zapewnia mu większą stabilność i wytrzymałość i jest wygodna w montażu.
Metoda ta polega na zastosowaniu dwóch warstw legarów (belek nośnych) ułożonych prostopadle do siebie. Rozkłada obciążenia lepiej niż pojedyncze legarowanie, dzięki czemu taras jest mniej podatny na drgania i uginanie się pod ciężarem mebli czy osób.
Gęstsze podparcie sprawia, że deski tarasowe nie wyginają się nawet przy większych rozpiętościach, co poprawia komfort użytkowania i estetykę. W miejscach gdzie planujesz większe obciążenie, można zagęścić górne legary.
Przestrzeń między warstwami kratownicy umożliwia swobodny przepływ powietrza, co ogranicza gromadzenie się wilgoci i zmniejsza ryzyko gnicia drewna.
A lepsze rozłożenie sił i ochrona przed wilgocią sprawiają, że cała konstrukcja jest bardziej odporna na uszkodzenia i dłużej zachowuje swoje właściwości.
Podoba mi się też zastosowany tu system pochowania wkrętów w narożnikach. Z jednej strony nie rzucają się w oczy, nie tworzą też na poziomie płaszczyźnie deski mikrozagłębień, w których gromadzi się woda, ale z drugiej strony są ciągle dostępne, jeśli trzeba byłoby którąś deskę wykręcić.
Obrzeża stalowe na szpilkach
Zagęszczone podbudowy i nawierzchnie ścieżek działają pod wpływem nacisku od góry jak samonośne platformy – pod warunkiem, że są mocno przytrzymane przed rozejściem się na boki.
Stalowe obrzeża montowane na szpilkach działają jak elastyczna, ale mocna bariera, która trzyma całą konstrukcję w ryzach. Szpilki kotwią obrzeże w gruncie, zapobiegając jego przesuwaniu się na boki.
Dzięki temu podbudowa i nawierzchnia nie mają gdzie „uciec” – cała siła nacisku z góry jest przenoszona w dół i rozkładana, a obrzeże przejmuje siły rozporowe.
Jeśli stalowe obrzeże jest dodatkowo osadzone na ławie betonowej, uzyskujesz jeszcze większą sztywność i trwałość. Beton stabilizuje obrzeże na całej długości, praktycznie eliminując ryzyko przesunięć czy odkształceń nawet przy dużych obciążeniach lub w trudnych warunkach gruntowych.
Stalowe obrzeża są bardzo cienkie i dyskretne, więc nie psują estetyki ścieżki – praktycznie ich nie widać. Pozwalają na precyzyjne oddzielenie różnych materiałów nawierzchni (np. żwiru od trawy, kostki od kory).
Są elastyczne – można je łatwo wyginać, tworząc łuki i nieregularne kształty, co jest trudne przy obrzeżach betonowych. Montaż na szpilkach jest szybki i nie wymaga ciężkiego sprzętu ani dużych wykopów.
Stal jest bardzo trwała, odporna na warunki atmosferyczne (zwłaszcza corten, ocynkowana lub malowana proszkowo). Ponieważ jest osadzona w przepuszczalnej dla wody podbudowie, ewentualna korozja powodująca osłabienie materiału zachodzi bardzo powoli.
Ścieżki ze zrębki drzewnej
Zrębka to naturalny materiał, który powstaje z rozdrobnienia drewna – gałęzi i konarów po przycince drzew i krzewów a nawet z całych pni drzew.
Jest to materiał wysokowęglowy, który potrzebuje dużo azotu i wilgoci do rozkładu. Przy tym jest dość przepuszczalny – zatrzymuje część wody, ale większość z niej odpływa.
Z tego powodu wolno się rozkłada i spowalnia wzrost chwastów. Jeśli rozsypiesz na ścieżki grubą warstwę, to miną 2-3 lata lub więcej, zanim trzeba będzie go uzupełnić.
Sam materiał możesz wysypać wprost na ziemię, bez żadnego korytowania i wywozu urobku, bez zagęszczania gruntu rodzimego, bez budowy obrzeży. Jeśli będzie wyżej niż teren otaczający, to dobrze, bo nadmiar wody lepiej odpłynie. Budowa takich ścieżek jest bardzo mało inwazyjna. I tania.
Zrębka jest miękka i dobrze amortyzuje obciążenia. Pozwala poruszać się po ogrodzie nawet w trakcie lub po deszczu, bez ryzyka ugniatania gleby pod spodem. Równocześnie przeciwdziała powstawaniu błota. Świetnie nadaje się na tymczasowe lub próbne trakty komunikacyjne.
Ziemia pod zrębką jest żywa. Ryzosfera (korzenie roślin, grzyby, bakterie i reszta mikroflory) może swobodnie oddychać. Tym samym chodnik nie zabiera powierzchni biologicznie czynnej, tak jak robią to typowe nawierzchnie utwardzone (np. z betonu na podbudowie kamiennej).
IMO to najlepszy materiał na nawierzchnie w naturalnym ogrodzie.
Udana kompozycja z dużych głazów
Wszelkie kompozycje ogrodowe muszą zjawiać się w dwóch ujęciach – w widoku statycznym i w spacerze – nie mniej niż Doskonale.
Dlatego każda składowa kompozycji musi być Doskonała, ale ich połączenie – także. Przyjęło się, że dobre układy składają się z 2 lub 3 różnych kamieni tworzących uzupełniający się i samodzielny zestaw.
Ale kolejne zestawy dokładają kamieni do kompozycji i wszystko razem widziane z daleka (o ile to możliwe, aby tak się oddalić), też musi wyglądać świetnie. Potrzebujesz w tym celu unikać jakiekolwiek regularności i matematycznego porządku.
W układzie nie mogą być wyczuwalne żadne równe rytmy, odstępy czy powtarzalności. Lodowiec czy rzeka nie oglądały się, jakie głazy toczyły ze sobą ani gdzie je zostawiały. Ich najbardziej naturalne ułożenie będzie również najbardziej przypadkowe.
A w ogrodzie – równocześnie pasujące do kształtu działki, układu rabat i potrzeb funkcjonalnych. Niełatwe zadanie – ale w założeniu pokazanym na filmie udało się bardzo dobrze.
Cortenowe mury oporowe
Tylko metal (stal lub aluminium) umożliwia zbudowanie tak lekkich układów z murów oporowych, przy tak małych ich rozmiarach i wysokim zagęszczeniu.
Murki oporowe i obrzeża z cortenu są bardzo wytrzymałe, stabilizują skarpy, rabaty czy ścieżki, a jednocześnie stanowią mocny akcent wizualny.
Sztywność przy wysokościach blachy powyżej 30 cm zapewnia zagięta górna krawędź. Beton zająłby znacznie więcej miejsca – do osiągnięcia wytrzymałości konstrukcyjnej potrzebuje większej grubości i wymaga masywnych ław do stabilizacji. Także pije i odparowuje dużo wody.
Oba materiały dość mocno się nagrzewają, co może szkodzić korzeniom, ale metale nie akumulują ciepła tak jak beton. Od strony południowej warto zastosować izolację np. ze styroduru (mniej się kruszy niż styropian).
Stal corten można swobodnie obrabiać na budowie (docinać, wiercić, spawać) pod planowany wymiar bez obaw o zniszczenie powłoki lub stworzenie nieatrakcyjnych krawędzi (przy aluminium byłoby to trudniejsze). Po jakimś czasie cała powierzchnia pokrywa się rudym tlenkiem zabezpieczającym metal przed dalszą korozją.
Murki na filmie zostały wykonane z gotowych prefabrykatów, które można kupić na rynku, ale nie ma także problemu, żeby zamawiać indywidualne obiekty na podstawie projektu u ślusarza.
Pasy z kostki dla kosiarki
Obwódki trawnika montowane dla skuteczności koszenia robią zawsze bardzo dobrą robotę.
Oczywiście jest to element widoczny – to dodatkowy kontur obwodzonych kształtów. W ogrodach nowoczesnych generalnie dobrze pasuje, bo podkreśla formy zadane w projekcie.
Ale wbrew obawom, jakie czasem się pojawiają z tego powodu, nie jest to element narzucający się. Trawa z czasem pokłada się na obwódkę i zarasta ją, zmniejszając jej widoczność. Co jakiś czas zachodzi potrzeba, żeby ręcznie ją przyciąć, aby obwódka nadal dobrze pełniła swoją rolę.
Do budowy obwódek prostych kształtów dobrze nadają się wszelkie kostki prostokątne ale też płyty tarasowe, chodnikowe a nawet obrzeża trawnikowe np. 20×6 położone płasko. Do obwódek po łukach najlepsze są kostki trapezowe (typu piccolo). Najcichsze przy koszeniu (zwłaszcza kosiarkami elektrycznymi), są gładkie kostki bezfazowe.
Stosujemy też często łupane kostki kamienne. Wyglądają najszlachetniej i najlepiej się starzeją, ale ich powierzchnie jest nierówna. Kółko kosiarki skacze, co jest mniej wygodne przy koszeniu i są ciut głośniejsze.
Zwykle kostki układa się na suchym betonie. To najmniej inwazyjna metoda, ale niektóre sztuki czasem odparza po zimie co może wymagać poprawek. Można też układać na mokrym betonie, ale to droższe, ława jest solidniejsza i wymaga obłożenia np. folią, żeby trawa nie schła a czasem na kostkach betonowych pojawiają się wykwity.
Najsolidniejsza i najdroższa metoda to wykonanie murków szalowanych z mokrego betonu i po ich wyschnięciu przyklejenie kostek na kleju. Z kolei duże i ciężkie płyty mogą być układane na samej wysiewce, w ostateczności na piasku lub rodzimym gruncie – jeśli jest piaszczysty.
Wybór i wkopanie głazów
Mistrz Szumilas, tak jak i starożytni japońscy mistrzowie, wiedzą doskonale, że każdy kamień ma swoje lico.
To jest ta strona, która chce na ciebie spoglądać w ogrodzie. Która obrócona do obserwatora będzie wyglądać najkorzystniej. Równocześnie, każdy kamień ma też swój spód. Stronę, na której chce leżeć.
Jeśli dobrze rozpoznasz i właściwie wykorzystasz spód i lico każdego kamienia, w kolejnym kroku potrzebujesz dobrać głazy ze sobą na podstawie ich uzupełniających się właściwości.
Monotonia i regularność zwykle są czymś, czego staramy się uniknąć. Chociaż czasem i takie efekty przydają się – na drugim i trzecim planie. Zwykle jednak potrzebujesz 2, 3 lub 5 komplementarnych (różniących się od siebie) głazów do ułożenia pojedynczej kompozycji.
A poszczególne kompozycje też mają ze sobą korespondować. Każda potrzebuje jakiejś dominanty i dopasowanych towarzyszy. Z kolei ilość materiału, który przywieziono, jest zazwyczaj ograniczona.
Dlatego układanie kamieni w ogrodzie potrzebujesz zacząć od dobrego przepatrzenia i posortowania dostępnego materiału. Wybrania perełek i gwiazd a także okreslenia szaraków. Ułożenia sobie w głowie jak to wszystko ma wyglądać – bez pośpiechu i zanim zaczniesz cokolwiek układać w terenie.
Łagodzenie rantów skarpy
Ogród to nie autostrada, ale etap ukształtowania terenu niejednokrotnie realizuje się z operatorami maszyn, który budują swoje kompetencje przy budowach dróg i innych poważnych obiektów inżynieryjnych.
Formy ziemne uzyskiwane przez taki zespół są zwykle bardzo wyraźne, ostre i twardo geometryczne. Nadają się jako surowa baza do dalszej obróbki. Pozostawione w ogrodzie bez zmian – raziłyby swoją sztucznością.
Twoim zadaniem jest zimitować tysiące i miliony lat działania erozji różnego rodzaju. Zmiękczyć, zaokrąglić i złagodzić wszystkie zbyt równe, zbyt płaskie i zbyt proste – linie, kanty i powierzchnie.
Potrzebujesz w tym celu dobrej wyobraźni geologicznej. Potrzebujesz sobie wyobrazić jak deszcze i płynące strugi wody, wiatry i pokrywa roślinna a wreszcie także tąpnięcia i osunięcia gruntu – mogłyby wymodelować twój idealny ogrodowy obrazek.
I tak pokierować pracami, aby nikt się nie zorientował, że to twoje – i w ogóle ludzkie – dzieło.
Nauczysz się tego w podróżach, podczas obserwacji przyrody, szukaniu wokół siebie objawów i śladów takich naturalnych zjawisk ziemiotwórczych.
A także podczas zabawy w piaskownicy lub na plaży. Tam organoleptycznie możesz m.in. symulować naturalne osuwiska na sucho i na mokro, tworzyć formy ostre i miekkie, oglądać je i wyciągać wnioski.
Ukrywanie włazów
Idealnie zająć się włazami różnorodnych studzienek na wstępnym etapie projektu zagospodarowania działki, kiedy dom dopiero powstaje.
Co często jest możliwe, bo jako projektant ogrodu nierzadko przyjeżdżasz w momencie budowy stanu surowego. Wiele instalacji potrzebujących podziemnych studzienek dopiero będzie powstawać i masz możliwość wpływu na ich lokalizację:
– Szambo, oczyszczalnia lub kanalizacja;
– Zbiornik na deszczówkę, studnie i zewnętrzne wodomierze;
– Gaz i elektryka;
– Pompy ciepła.
Warto przepytać inwestora o to szczegółowo podczas przeprowadzania ankiety na pierwszej wizji lokalnej. A potem zdecydować o najlepszej lokalizacji biorąc pod uwagę koncept ogrodu.
Mury oporowe z patyków
Ostre skarpy i ich najbliższe otoczenie to trudne obszary do zagospodarowania, sprawiają różnorodne kłopoty przy próbach zazielenienia lub wprowadzenia komunikacji.
Nic nie chce na nich rosnąć, woda spływa szybkimi strumieniami porywając ze sobą wszystko po drodze. Z trudem utrzymują się gatunki pionierskie. U podnóża skarpy powstają piargi, jak w górach, które też nie są rajem do życia.
Świetnym rozwiązaniem jest tworzenie poprzecznych murków i płotków, które wyhamowują wodę i pozwalają zatrzymać uciekającą materię organiczną na ziemi, aby zmieniała się w próchnicę. Karmiącą rośliny i magazynującą wodę w glebie. I powoli skarpa staje się coraz mniej hardcorowym miejscem do wzrostu dla różnorodnych roślin.
Jeszcze świetniej, jeśli budujesz takie murki z materiału lokalnego, pochodzącego z miejsca budowy ogrodu. Z patyków z wycinki czy cięcia sanitarnego. Wszystko co wyrosło z twojej ziemi zostaje w niej i zasila ją, z powrotem się w nią zmienia.
Ergonomiczne schody terenowe
Schody nie powinny mieć więcej niż 10 (max 12) stopni w jednym biegu pomiędzy spocznikami.
Dłuższe biegi są męczące i groźne dla użytkowników a na terenach publicznych zakazane prawnie.
Na spocznikach, czyli poziomych platformach pomiędzy biegami schodów, można odpocząć, co ma duże znaczenie dla osób starszych, z problemami zdrowotnymi, ograniczeniami mobilności i dla dzieci. I dla wszystkich ich opiekunów.
Spoczniki ułatwiają przenoszenie ciężkich przedmiotów (zakupów, wózków, mebli i innych gabarytów). I oczywiście pozwalają na zmianę biegu (zakręcanie).
Zmniejszają też ryzyko ciężkich wypadków. W razie potknięcia możesz zatrzymać się na spoczniku a nie lecisz bez końca na sam dół schodów.
Młodzi użytkownicy protestują, że przecież można odpoczywać na stopniu. W swoim domu i w swoim ogrodzie możesz sobie zrobić schody jakie tylko chcesz – bezspocznikową Stairway to Heaven (..or to Hell..).
Ale zadaniem projektanta jest dopasowanie projektowanych obiektów do uniwersalnych potrzeb ludzi. Projektujesz dla wszystkich, nie tylko dla młodych i sprawnych. Zatrzymywanie się na wąskim stopniu jest niewygodne i potencjalnie niebezpieczne.
Dźwiękochronne wały ziemne
Według moich obserwacji żadna zasłona akustyczna nie przebije w skuteczności wałów ziemnych.
Szczególnie w tłumieniu niskich częstotliwości, takich jak ruch uliczny. Często spaceruję po lasach i mimo gęstego drzewostanu i sporej odległości od dróg nadal słyszę samochody. Dzieje się tak na przykład gdy las się wznosi a fala dźwiękowa swobodnie podróżuje w górę stoku.
Zupełnie inaczej ma się sytuacja kiedy schowasz się za górką. Tylko niewielka część fal dźwiękowych ulegnie dyfrakcji (czyli załamaniu) na szczycie pagórka i dotrze do twoich uszu, jednak znacznie osłabiona i rozproszona. Większość dźwięków zostanie zablokowana i odbita przez masywną strukturę wału albo pochłonięta przez glebę i roślinność.
Dlatego jeśli masz działkę opadającą od drogi, znacznie korzystniej wybudować dom w dolinie niż przy samej ulicy, przy równoczesnym usypaniu wału od strony drogi.
Dźwięki rozchodzą się jak fale na wodzie po wrzuceniu kamienia. Jeśli trafią na barierę w postaci wału, to za wałem pojawi się tylko nieznaczny ruch wody. Jak w spokojnej zatoce, gdzie woda łagodnie faluje, gdy na morzu szaleje sztorm.
Nie rób schodów zawałowca
Test medyczny na „schodach zawałowca” polega na tym, że jeśli nie jesteś w stanie wejść na 10-12 schodów na raz, to znaczy, że nie nadajesz się do przerwania rehabilitacji po zawale / wypisania ze szpitala.
W naszym zespole mówimy tak na zbyt długie ciągi schodów, na których nasi klienci mogliby dostać zawału.
Nie chcesz tak forsować swoich klientów. Chcesz za to, żeby częściej przystawali, spowalniali, zatrzymywali się i oglądali ogród.
Najczęściej dzielimy długie schody tak, aby spocznik pojawił się co 5-6 stopni, max 10 co stopni. To daje dobre efekty i zwykle daje się pogodzić z ukształtowaniem terenu, nawet na bardzo ostrych spadkach.
Odbiór poziomów po sznurkach
Tyczenie sznurkami to podstawa metoda wyznaczania zakresu prac ziemnych, nawierzchniowych czy murarskich.
Ponieważ spadek rzędu 1% to 1cm na 1m, bardzo łatwo jest powytyczeniu sznurkiem poziomu z użyciem poziomicy, zadać potem na nim określony spad. I od razu wszystko widać w terenie – ile ziemi trzeba wykopaćlub zgarnąć, ile kamienia nasypać.. dzięki odległości od sznurka.
Wg mnie każda dobra ekipa brukarska, murarska, ogrodnicza czy inna budowlana powinna mieć to biegle opanowane. To taki elementarz – nie ma sensu kontynuować współpracy jeśli nie potrafią poprawnie zabić sznurków.
Schody terenowe z drewna i kamienia
Mała architektura dobrze wygląda, jeśli wydaje się niejako wychodzić z gruntu, na którym jest osadzona.
A tak się dzieje, jeśli powstaje z materiałów naturalnych, które faktycznie wyrosły z ziemi – jak drewno czy kamień.
Mają one swoją żywotność – ale tak naprawdę wszystko ją ma, nie ma materiałów wiecznych. Drewno długo nie zbutwieje, jeśli będzie miało odpowiedni przekrój i zostanie dobrze odwodnione.
Odpływowi wody sprzyja wykonanie stopnic z kamienia – tłucznia, który dobrze się klinuje ale przy tym w przestrzeniach może odpłynąć nadmiar wilgoci.
Przy tych schodach wyjątkowo kompletnie została przemyślana kwestia odpływu wody. Deska policzkowa mogłaby być takiej samej grubości belką jak podstopnice – dłużej by wytrzymała niż te elementy grubości około 3cm.
Ergonomiczne schody leśne
Wszystkie projektowane obiekty w ogrodzie muszą być wygodne i bezpieczne.
Może właśnie w głównej mierze po to ludzie zatrudniają projektanta – żeby nowa przestrzeń działała dobrze. Współdziałała z użytkownikami. (A nie jedynie dobrze wyglądała).
Schody, które są ergonomiczne, odpowiadają na fizyczne potrzeby i ograniczenia człowieka. Są dopasowane do rozmiarów ciała i wielkości stawianych kroków.
Trakt na filmie jest traktowany bardziej jak ścieżka z płyt wiodąca pod górę, niż schody. Stopnie zostały wykonane aby nieco ulżyć wysiłku podczas wspinania się i schodzenia oraz zapewnić lepsze oparcie stopom, żeby nie ześlizgiwały się ze stoku.
Założeniem jest poruszanie się po niej jak po zwykłej ścieżce, w tempie spacerowym, więc rozstawa kroków została przyjęta na ergonomicznym poziomie 60-65 cm, a następnie zweryfikowana przez próby terenowe z klientem do 65 cm.
Gdyby to były typowe schody z poziomymi stopnicami – ergonomiczny powinien być stosunek wysokości stopnicy (h) do jej długości (s), który można wtedy przeliczyć ze wzoru:
2h + s = 60 do 65 [cm]
Czyli przy wysokości stopnicy 15 cm powinieneś mieć jej długość między 30 a 35 cm, przy h=17 cm, s powinno być 26-31 cm a dla h=10 cm – s=40 do 45 cm. Im wyższa stopnica tym krótszy stopień i odwrotnie – im niższa stopnica tym dłuższy powinien być stopień.
Wygodna szerokość ścieżki lub samych schodów dla jednej osoby to 80-90 cm, dla dwóch idących obok siebie – 120-150 cm.
Nienaturalny skalniak
Twoją rolą jako projektanta ogrodów jest zapewnić odpowiedni poziom techniczny I równocześnie wysokie walory estetyczne realizacjom terenowym.
Budowla na filmie wygląda jakby wyszła spod ręki inżyniera budownictwa lądowego. Pod względem geotechnicznym jest bez zastrzeżeń. Głazy ułożone są ciasno, podstawę stanowią te cięższe – na pewno spełni swoje zadanie zabezpieczając grunt nasypowy przed erozją i usunięciem.
Ale zupełnie brakuje temu usypisku polotu i wyrafinowania. Zarówno z bliska jak i z daleka wygląda bardzo sztucznie, razi swoją regularnością i uporządkowaniem. To jak głośny sygnał krzyczący wizualnie wszem i wobec: „patrzcie, tu mieszka człowiek”.
Jak można byłoby to zrobić bardziej finezyjnie?
Brzegi tego wielkiego skalniaka mogłyby iść po łukach lub jakimś poszarpaniem – a nie prostymi liniami jak od linijki. Granulacja użytego kamienia powinna być bardziej zróżnicowana. Skały powinny być chociaż 1/3 do 1/2 zagłębione w ziemi.
A całość mogłaby wyglądać tak, jakby właśnie zsunęła się ze szczytu góry w wyniku lawiny… a najlepiej ze 100 lat temu – w dużej mierze pokryłaby się już glebą i zarosła roślinami, nagie skały świeciłyby tylko gdzieniegdzie.
Zbrojone drogi zielone
Drogi i podjazdy zwykle zmniejszają powierzchnię biologicznie czynną ale możesz to ograniczyć jeśli stworzysz na nich warunki dla wzrostu niskich roślin zadarniających.
Kluczem jest uzbrojenie gruntu aby koła samochodów nie rozjechały go gdy namoknie i nie zapadały się w grząskim błocie. Najlepiej zrobić to kamieniem.
Jeśli kamień będzie dość dużych rozmiarów jak np. otoczaki, niesort kopalniany lub tłuczeń 0-63, to po zagęszczaniu pozostaną w nim dość duże przestrzenie.
Możesz pozostawić je do samoistnego wypełnienia podłożem, co wydarzy się dzięki działalności wiatru. Możesz od razu zasypać je niedużą ilością przepuszczalnej ziemi. Podobnie z roślinami – możesz wsiać od razu mieszankę na tereny suche lub poczekać aż życie zadomowi się tam samo.
Takie drogi zwykle trzeba kosić nieco rzadziej niż trawniki rekreacyjne. Chyba, że ruch na nich jest na tyle duży, że większe rośliny nie mają szans się rozwinąć.
Ścieżki z kostki opływające głazy
Są szczegóły realizacji projektu ogrodu, które budują efekt wow – i kostki na ścieżkach, idealnie dopasowane do nierówności sąsiadujących z nimi głazów – to jedne z tych szczegółów.
Jeśli pokusisz się, żeby taki efekt zaplanować na etapie projektu, musisz być pewny, że wykonawca go udźwignie.
A jeśli nie masz absolutnej pewności – potrzebujesz nadrobić braki w jego kompetencjach swoim know how. I dopilnować na nadzorze autorskim, żeby to zostało zrobione dokładnie tak jak chcesz.
Jeżeli uprzesz się, że ma to być zrobione tak jak sobie wyobrażasz, a wykonawca zupełnie nie ma na ten temat pojęcia, to z projektanta musisz stać się kierownikiem. Stać nad nim i dosłownie pokazywać palcem co i jak dokładnie ma zostać zrobione.
Na każdym etapie kluczowa jest wiedza – im więcej wiesz, tym więcej jesteś w stanie osiągnąć. Nawet w niesprzyjających okolicznościach.
Leśne ścieżki spacerowe
Najprostsza i najzdrowsza funkcja lasu to spacerowa.
Wejść w busz, pooddychać tym powietrzem, oczyścić umysł. Pozwolić oczom odpocząć od angażujących bodźców – od wszechobecnych świateł, formalnych kształtów, geometrii i porządku.
A do spaceru nie potrzeba wiele. Kawałek węższej lub szerszej ścieżki, w miarę wypoziomowanej poprzecznie. Żeby nie przedzierać się przez chaszcze, nie musieć się angażować w spacerowanie. Po prostu być – w łagodnym ruchu posuwania się do przodu. I zauważać otoczenie każdym zmysłem.
Pierwszym krokiem jest wytyczenie szlaku. Trzeba ci przejść się przez las i znaleźć najmniej inwazyjną, najbardziej intuicyjną, logiczną i wygodną trasę. Możesz wykorzystywać ścieżki wydeptane przez zwierzęta – one wiedziały którędy chodzić.
Tyczenie możesz przeprowadzić korzystając z chorągiewek geodezyjnych, albo oznaczać np. zawsze prawą stronę jakąś taśmą np. szkółkarską albo sygnalizacyjną.
Najlepiej budować ścieżki bez podbudowy, ponieważ ziemia w lesie jest mocno poprzerastana korzeniami drzew i innych roślin. Pomijając fakt, że przy korytowaniu je zniszczysz szkodząc drzewom, to jest to niepotrzebnie utrudniające pracę – wycinać je.
Jako nawierzchnię ostateczną polecam ci coś naturalnego – zrębkę drzewną lub korę sosnową. Bardzo wygodnie się po tym chodzi, miękko amortyzuje każdy krok, co docenią kolana spacerujących.
Oczywiście ten materiał będzie się kompostował, ale to nie szkodzi. Ziemia, która z niego powstanie też będzie wygodna i przepuszczalna. A z drzew ciągle sypie się materia organiczna, która uzupełnia nawierzchnię ścieżki – zamiast ją brudzić, co w przypadku innej powierzchni wymagałoby odkurzania. Co parę lat można uzupełnić braki.
Poza tym wygooglaj sobie ” shinrin yoku kąpiele leśne ” i nieś dobrą inspirację swoim klientom.
Komunikacja na budowie ogrodu
Gleba jest świętością.
Ideałem byłoby nie naruszać gleby w żadnym miejscu, w którym później będą uprawiane rośliny. Najczęściej to jednak nie jest możliwe. Na budowach gdzie jest sporo korytowania i wykopów, zwykle kłóciłoby się to z gospodarką obiegu zamkniętego.
Zawsze jednak staraj się ją chronić wszelkimi możliwymi sposobami. Przede wszystkim przed wygniataniem.
Teren który nie jest absolutnie potrzebny ekipom z powodów logistycznych – najlepiej wygrodzić, chociażby palikami i kolorową taśmą. Niczym tam nie jeździć, niczego nie składować, nie robić docinek materiałów itp.
A cały transport i magazynowanie staraj się wyznaczyć po docelowych drogach, podjazdach, parkingach i ścieżkach. Wygniataj to, co i tak potem będzie zagęszczane.
Nie pozwalaj budowlańcom robić tego jak im wygodnie, walcz o glebę a tym samym o zdrowie przyszłych roślin i mikroflory.
Metoda montażu obrzeży ze stali
Jak zamontować kawałek płaskiej blachy wypoziomowany w każdej osi i zgodnie z zadanymi w projekcie kształtami?
Proste odcinki można montować wprost na ławie betonowej, ale z łukami to się nie uda, bo beton nie będzie dość mocno trzymał wygięcia.
Montaż na szpilkach żebrowanych sprawdza się bardzo dobrze. Można spokojnie ustawić obrzeże w każdej płaszczyźnie i złapać spawarką.
Jeśli jest to ścieżka piesza albo np. obrzeże trawnika, należy zabić pręty dość gęsto i głęboko i można zrezygnować z ławy betonowej. Holendrzy polecają montaż na kołkach z drewna egzotycznego, co też się sprawdza, ale trudniej je dostać w Polsce.
Jeśli dysponujesz blachą bez takiej blaszki montażowej, można spawać się wprost do obrzeża, jednak wtedy trzeba to robić zawsze poniżej poziomu gruntu, bo spaw zostawia ślady po drugiej stronie blachy.
Z całą pewnością obrzeża stalowe (corten, ocynk lub dość gruba stal czarna) są znacznie trwalsze i sprawdzają się lepiej niż plastikowe eko-bordy.
Minimalistyczna droga dojazdowa
Najbardziej efektowne w krajobrazie są rozwiązania bardzo oszczędne w formie, wizualnie wręcz szkicowe.
Ale zawsze mają też drugą stronę – potrzebę funkcjonalnej efektywności. Minimalistyczny design często jest wielkim wyzwaniem technologicznym i użytkowym.
Co się stanie kiedy ludzie zaczną z niego korzystać? Czy będzie to zawsze bezpieczne i wygodne? Jak będzie wyglądało serwisowanie – w kolejnych latach i o każdej porze roku?
Kiedy projektujesz spektakularne efekty wizualne, nie możesz zapominać o tych wszystkich pytaniach które pojawią się później – jak to będzie działać? Jak to dokładnie zostanie wykonane?
Ponieważ siła takich obiektów jest niezwykle powiązana ze szczegółami, trzeba Ci zadbać o każdy detal i niuans.
Droga na filmie jest bardzo szeroka (ma 5 m), aby nie było problemu z wyrobieniem się w tych prostych zakrętach. Na każdym odcinku przemyślano kwestie odwodnienia. Nocą jest podświetlana, by nie spaść z wysokich krawędzi.
Wiele aspektów i różnych wariantów było długo rozważanych przez wielu ludzi, aby dojść do pewności, że to nie tylko będzie dobrze wyglądać, ale też świetnie działać.
Efekt drogi lewitującej
Jak uczynić proste drogi wyraźnym elementem architektury ogrodu, zarówno w dzień jak i w nocy, nie stosując przy tym żadnego wyraźnego oświetlenia jak np. latarnie?
Trzeba unieść się około 20 cm ponad ziemię i podświetlić cały ten stopień. Oświetlenie przy tym musi być światłem odbitym – niedopuszczalne jest zastosowanie jakiegokolwiek widocznego źródła światła, które mogłoby oślepiać kierowcę czy spacerowicza.
Równocześnie potrzebny jest kontrast między powierzchnią drogi a stopniem, żeby efekt był dobrze widoczny także w dzień. Uważam, że jasna nawierzchnia i ciemny stopień to najlepszy zestaw.
W tym przypadku zostało zastosowane indywidualnie opracowane rozwiązanie, wyprodukowane na zamówienie, dopasowane zarówno do wymagań projektu jak i możliwości gięcia blachy.
Warto pochylić się nad takimi widocznymi szczegółami, ponieważ ich unikalność buduje efektywność projektu. Robi wrażenie, na którym inwestorom zależy. Oczywiście jeżeli jest na to prawdziwa chęć, budżet i można stworzyć dość dobry, interdyscyplinarny zespół.
Odpływ wody ze ścieżek i dróg
Droga nie może stać w wodzie, nawierzchnia nie może rozmakać, nie mogą tworzyć się kałuże i woda nie może stagnować w przekroju – podbudowie.
Chodzi przede wszystkim o trwałość, bo stagnująca na drodze woda zimą zamarznie i rozsadzi materiał z którego jest zbudowana. Ma to zastosowanie zarówno przy jezdniach dla samochodów jak i ścieżkach pieszych. Zamarzające kałuże są też niebezpieczne – są śliskie. Zresztą w ogóle kałuże na drogach są niekorzystne.
Należy zapewnić odpływ, dostarczyć wodę tam gdzie jest potrzebna, czyli roślinom i najlepiej od razu powierzchniowo. Tradycją traktów w polskich parkach było budowanie ścieżek bitych ziemnych w przekroju półokrągłych. Droga była wykonywana z ubitej ziemi, górna powierzchnia z lekkim garbem, zapewniającym odpływ wody obustronnie, na boki.
Dzisiaj wciąż z powodzeniem wykorzystuje się materiały z pylastym lepiszczem, które pozwalają powierzchni się zaklinować, ale technologia poszła do przodu. Hanza – HanseGrand czy Terraway, mają w swoim składzie kruszywa o różnorodnej granulacji, które bardzo dobrze się klinują, zlepiają razem, ale przy tym są bardzo przepuszczalne dla wody. Można z nich zbudować gładkie i naturalnie wyglądające nawierzchnie. Ich producenci najczęściej zalecają spadek poprzeczny jednostronny, ale obustronny także jest projektowany.
Ze względu na koszty i ograniczenia tonażowe ja zwykle stosuję zwykłe kruszywa z lokalnych kopalni. Ważne jest żeby wykorzystać na górną warstwę materiał tłuczony / kruszony frakcji od 0, np. 0-32. Wtedy po zawibrowaniu stworzy dobrze zabitą powierzchnię.
Wskazówki dla układania skalniaka
Układanie kompozycji skalnych tak, aby stworzyć dobre warunki dla uprawy roślin i równocześnie osiągnąć naturalny efekt wizualny – to umiejętność kształtowana całe życie.
Aby uniknąć wrażenia sztuczności strzeż się przede wszystkim tworzenia jednolitych usypisk powtarzających skos skarpy. Trzeba zróżnicować zarówno układ kamieni jak i ich rozmiary.
Najlepsza metoda nauki tworzenia uroczych skalniaków to obserwacja krajobrazów naturalnych. Wycieczki w góry oczywiście, obserwacja i naświetlanie tęczówek najlepszymi wzorcami.
Zręczne użycie dużych głazów
Strategicznie rozmieszczone głazy pomogą ci wprowadzić do przestrzeni harmonię i równowagę.
Zdecydowanie powinny być to kamienie naturalne, najlepiej duże lub bardzo duże (bo roślinność łatwo je obrośnie i znikną). Ok 1/3 wysokości należy umieścić pod ziemią, aby głaz leżał stabilnie – „dobrze siedział”.
To miejskie przejście było bardzo trudnym zadaniem aranżacyjnym – prawie prosta linia, gdzie energia leci jak pocisk z karabinu, zwłaszcza przy dość dużej różnicy wysokości, zwłaszcza schodząc z góry.
Ostra narożniki zostały zmiękczone właściwie rozłożonymi kamieniami – zneutralizowano nimi agresywne krawędzie. Bieg został dodatkowo spowolniony i uatrakcyjniony przez zmienny rysunek ułożenia kostki brukowej. Zamiast pędzącej prostej powstały zawirowania. Dodałbym jeszcze poprzeczne pasy (progi) wyhamowujące, z innego koloru kostki lub kamienia naturalnego, najlepiej tego samego co głazy.
Można sobie wyobrazić, że ścieżka to strumień i za pomocą skał oraz innych elementów chcemy żeby płynął bardziej leniwie.
Systemowe mury oporowe ze stali
Realizacja murów oporowych rodzi różne wyzwania i komplikacje. Najpierw kosztowe, w tym niemałych nakładów na robociznę. Potem w kwestii wykończenia tak, aby m.in. uzyskać Doskonały detal czy żeby podchodząca wilgoć nie narobiła szkód.
System pokazany na filmie ma kilka zalet. Ponieważ sam w sobie jest lżejszy niż mur pełny, można zrobić prostszy i tańszy fundament. Może to być np. zbrojona belka wys. 20 cm zakotwiona słupami poniżej przemarzania co 1-1.5 m. Tylko góra musi być elegancko zaszalowana.
Elementy stalowe od razu są wykończeniem zabezpieczonym przed starzeniem, więc odchodzi problem sposobu montażu czy odpadania okładziny.
Na równym podłożu montuje się to bardzo szybko, więc czas i koszty robocizny są znacznie niższe niż przy tradycyjnych murach.
I system powstaje w fabryce, więc jeśli montaż jest na równym i stabilnym podłożu, to góra też wychodzi perfekcyjnie.
Beton z rozbiórki zamiast kamienia
Zerowy bilans ziemny – to takie gospodarowanie materiałem w wykopów i niwelacji terenu aby nic nie wywozić i nic nie przywozić. To samo warto zastosować dla materiałów rozbiórkowych i – jeśli to tylko możliwe – dla innych materiałów powstających przy oraz wykorzystywanych do zakładania ogrodu.
Gospodarka obiegu zamkniętego – to najlepszy kierunek działania jaki możesz przyjąć w dobie zmian klimatu. Wykorzystywanie maksymalnie dużej liczby materiałów w obrębie tej samej posesji minimalizuje ślady środowiskowe i ogranicza koszty dla inwestora.
Nasza w tym głowa, projektantów terenu, żeby ułożyć to możliwie najbardziej estetycznie i funkcjonalnie.
Szczeliny między płytami betonowymi
Szczelina między płytami pozwala uzyskać regularny rytm – siatkę krawędzi, która wygląda na prostą, chociaż tak naprawdę nie jest idealnie prosta. Oszukuje oko. A musi oszukiwać oko, ponieważ płyty betonowe i ceramiczne nigdy nie są idealnie proste. Ich płaszczyzna przypomina łódkę.
Grubych, wielkoformatowych płyt odlewanych z formy nie można układać na ciasno. Trzeba zgubić nierówności w szczelinach.
Szczelina zapewnia także w jakimś stopniu odpływ wody (jeśli podbudowa jest drożna). Ułatwia też sam montaż – przy ciasnym ułożeniu krawędzie czy narożniki mogą się ułupać, wyszczerbić.
Suche mury z lokalnego kamienia
Polacy często mają takie przekonanie, że budowle muszą być ultra solidne. Zdarzało mi się nieskutecznie odwodzić inwestora od robienia metrowych fundamentów pod obrzeża wysokości 30 cm. Jakby czołgi miały po tym jeździć. Z drugiej strony są rzeczy byle jakie, bardzo krótko wieczne dziadostwo, które rozlatuje się raz dwa.
A rzecz polega na tym, żeby dobrać technologie Wystarczająco do zadania. Tak mało jak to tylko możliwe a przy tym tyle ile trzeba, żeby osiągnąć zamierzoną trwałość.
Suche mury to rozwiązanie znane ludzkości od dawna. Niektóre takie budowle europejskie stoją wciąż od 3 czy 5 tyś lat. Poprawnie wykonane budowle z kamienia nie mają powodów, żeby się przewracać czy rozpadać – mimo braku zaprawy.
A wyglądają świetnie. Szczególnie jeśli są wykonane z materiału wykopanego z tej ziemi, na której stoją.
<3 gospodarka obiegów zamkniętych
Wzorcowy landform
Uwielbiam przejeżdżać na tych odcinkach – pomiędzy Wiślicą a Krzyżem, pomiędzy Opatowcem a Koszycami. Ile razy tam się znajdę – zwalniam, czasem staję i nie mogę oczu napatrzeć – już od ponad 20 lat na pewno.
To nie górski dramatyzm budzący respekt ani równinne lotniska ziejące nudą (z góry przepraszam wszystkich którzy mieszkają na takich terenach, to moje osobiste odczucia) – ale kojący ideał pomiędzy. To jak Arkadia ukształtowania terenu. Delikatna, subtelna, miękka. Miód malina.
Długie i wąskie pasy zbóż oraz strategicznie rozmieszczone zagajniki w miejscach nie nadających się do uprawy podkreślają tą malowniczą rzeźbę terenu. Jakby ktoś to tak zaplanował.
Geografia nie jest moją najmocniejszą stroną, ale stawiam że są to fragmenty Płaskowyżu Proszowickiego.
Ścieżka gruntowa z miału kamiennego
Jeśli tylko jest taka możliwość, warto wykorzystywać w budowie ogrodu materiały lokalne i z najbliższych okolic. Raz że to mniejsze koszty i ślad węglowy a dwa, że to po prostu wygląda lepiej, jeśli eksponujesz to co zostało wydobyte z tej samej ziemi. Zgadza się kontekst a niuanse też budują poczucie naturalności i że rzeczy są na swoim właściwym miejscu.
Ta ścieżka została wykonana z odpadu kopalnianego. To jest dość gruboziarnista martwica wapienna, która jest świetnie przepuszczalna dla wody i bardzo dobrze się klinuje. Te parametry są ważne bo czasem na kopalniach, na przykład piaskowca, miał jest zbyt pylasty i robi się z niego błoto.
Stabilizacja skarpy wielkimi głazami
Czasami zachodzi potrzeba wykonania w jakimś miejscu bardzo ostrej skarpy, z nachyleniem 1 do 1 albo jeszcze większym. Budowa muru oporowego jest kosztowna albo wymaga zręczności albo jedno i drugie i nie chcesz po to sięgać. Zamiast tego możesz ustabilizować świeży nasyp szkieletem z kamieni.
Na filmie pokazuje najbardziej siermiężną wersję takiego rozwiązania, za to bardzo skuteczną. Ani silne ulewy, ani wieloletnia erozja wodna nie zniszczy takiej konstrukcji i zagwarantuje, że skarpa się nie osunie.
Rytmy i ciągi wymagają doskonałości
Budowę ciągów spacerowych można spartolić na wiele sposobów. Mogą to być błędy przy wykonaniu – jak na filmie – źle wymierzone i nierówno wykonane stopnie.
Ale może być też błąd projektowy przez stworzenie drobnego zaburzenia ciągłości.
Warstwa odcinająca z włókniny drogowej
Na niestabilnym gruncie, na terenach podmokłych, na glebie gliniastej, pod podbudową dróg i ścieżek dobrze jest dać warstwę odcinającą. Kiedyś robiło się to z piasku, dzisiaj powszechnie stosowana jest włóknina drogowa. Jej zadanie jest proste – odciąć podbudowę od gruntu rodzimego.
Rozstawa płyt na ścieżce w trawie
Płyty w rzadkiej rozstawie świetnie się nadają aby zaznaczyć komunikację a nie wprowadzać ordynarnych i narzucających się traktów.
Taka ścieżka będzie działać jednak tylko wtedy jeśli użytkownicy będą stawiać stopy faktycznie na płytach a nie pomiędzy nimi albo w połowie. Żeby tak się działo należy rozstawić je w odpowiedniej, ergonomicznej odległości. Ergonomicznej czyli dopasowanej do człowieka.
Magiczna liczba w tym przypadku to 63,5 cm od osi do osi. Wtedy bez patrzenia zawsze będziesz stawiać stopę na płycie a Twój krok będzie wygodny i naturalny.
Ścieżki z kory i zrębki
Jeśli już musisz gdzieś robić ścieżki w ogrodzie polecam aby były tak naturalne jak to tylko możliwe. Tradycją polskich parków są bite trakty ziemne, nieco ponad otaczającym terenem, w przekroju półokrągłe aby woda odpływała na boki.
Dodatkowo górną nawierzchnię można wysypać martwą materiał organiczną która długo się rozkłada. Zrębka drzewna, igliwie czy kora sosnowa w warstwie kilku centymetrów stworzą coś w rodzaju ściółki w lesie iglastym. Ponieważ taki materiał szybko wysycha, grzyby nie będą w stanie się tam zasiedlić, a tylko one są w stanie rozłożyć ligninę czy celulozę budujące twarde ściany komórkowe.
Oczywiście co parę lat trzeba to będzie uzupełniać, ale spaceruję się po tym wygodnie i miękko a także suchą stopą, więc powierzchnia warta stosowania.
Tarasowanie urozmaica ogród
Zawsze lepiej kiedy teren wznosi się od obserwatora, bo wtedy jest lepsza ekspozycja kompozycji – lepiej widać na roślinność, która go porasta.
Woda znacznie lepiej nawadnia ziemię na płaskich tarasach niż na skarpie z której szybciej spływa. Łatwiej też poruszać się po takich klombach i je plewić lub modyfikować.
Zawsze jeśli to tylko możliwe lepiej jest zastosować tarasowanie niż jednolitą skarpę. Zamiast suchych murków oporowych można zrobić bardzo ostre skarpki pomiędzy tarasami. Można też wykorzystać drewno z wycinki albo kamień wykopany lokalnie żeby nieco uzbroić glebę póki ziemia się nie uleży i rośliny jej nie zarosną.
Ścieżki mają być szerokie
Ogrody zarastają w błyskawicznym tempie. Na planie albo podczas budowy wydaje się, że jest tak przestronnie, że ścieżki czy elementy ozdobne albo architektury są takie wielkie i narzucające się.. ale po paru latach okazuje się, że roślinność doskonale sobie z tą wielkością poradziła i ją zwyczajnie pożarła.
A już szczególnie żarłoczne są ogrody naturalne. Krzewy, wysokie byliny, pnącza, trawy ozdobne, łąki kwietne.. formą życia roślin jest wzrost więc one cały czas rosną. Do góry i w szerz a po deszczu zawsze pokładają się na boki.
Musisz brać to pod uwagę i projektować duże i masywne formy, które będą dobrze wyglądać po wielu latach i w każdych warunkach. Nie dziubdziaj.
Suchy murek z pieńków .. na betonie
Jak zabezpieczyć skarpę przed osuwaniem? Często betonowy mur oporowy to najrozsądniejsze rozwiązanie. Zwłaszcza jeśli mamy budowlańców na miejscu i mogą przy okazji budowy domu w dobrych pieniądzach zrobić nieco więcej.
Ale potem znów pytanie – czym ten mur wykończyć? Co ma ściany, co na daszki? Żeby pasowało do elewacji domu, żeby nie odpadało, żeby woda nie podchodziła?
Szczapki czy pieńki drewniane doskonale stapiają się z roślinnością, dobrze starzeją, nie krzyczą wizualnie. Niedoskonałość znika w ilości, w masie. No i taki murek staje się wielkim domem dla różnych owadów.
Przy okazji problem z głowy co zrobić z drewnem z wycinki w mieście, w którym już nie można palić w kominku.
Używasz kamień? Daj go dużo
Unikanie wrażenia sztuczności i dążenie do harmonii – to w moim odczuciu bardzo kluczowe drogowskazy w planowaniu ogrodu a już w szczególności przy układaniu kompozycji skalnych. Żeby efekt nie był taki ordynarnie udziubdziany w jednym miejscu, ale żeby stworzyć złudzenie jakby to samo się wydarzyło w wyniku jakichś procesów naturalnych.
Dążymy do mistyfikacji Doskonałej.
Stabilizacja skarpy wielkimi głazami
Uwielbiam rozwiązania które wyglądają tak jakby powstały same. A to prawdziwa sztuka zimitować naturę przy układaniu kamieni. Od dziecka studiuję górskie krajobrazy i zastanawiam się co sprawia że wyglądają naturalnie.
Ułożenie na skarpie dużych głazów to prosta i być może najtańsza metoda skutecznego zabezpieczenia przed zniszczeniem przez wodę. A woda potrafi spowodować masakryczne kataklizmy. Po pierwsze płynie i zabiera ze sobą cząsteczki całymi strugami wcinając się jak nóż w masło. Po drugie nasącza ziemię która staje się ciężka i poślizgowa a następnie zsuwa się całymi płatami (może widziałeś kiedyś coś takiego przy autostradzie?).
Oczywiście ułożenie głazów tak aby nie narazić się na sztuczność wymaga wrażliwości i doświadczenia ale jest też tylko zasad które ułatwiają osiągnięcie dobrego efektu. Na dole układaj zawsze mocny i ciężki fundament, ale w całym układzie używaj skał różnej wielkości unikając regularności. Poza tym im więcej tym lepiej, nie oszczędzaj na materiale.
Mata kokosowa do stabilizacji skarpy
Pokrywanie skarp włókniną to jakaś plaga. Wmówiono ludziom że tak należy robić i na każdej wiosce znajdziesz jedną albo kilka takich plastikowych pustyń ze smętnie sterczącymi krzaczkami gotującymi sie i walczącymi o przeżycie w rozstawie 1×1 m. Cała woda po tym spływa, chyba że założysz sztuczne nawadnianie. Oczywiście ziemia zostaje zabezpieczona przed wypłukaniem przez deszcz i skarpa się trzyma.
Straszne jest to że na wielką skalę robią to też urzędy i wielkie firmy. Oczywiście za radą jakiś ogrodników – Nie bądź proszę jednym z nich.
W moich oczach skarpa obsadzona bujną roślinnością o charakterze łąkowym zawsze będzie wyglądać znacznie lepiej. Mogą to być wysokie byliny albo trawy ozdobne albo krzewy. Może to być też natura zostawiona sama sobie. Kiedy korzenie przerosną ziemię, zabezpieczą ją też przed erozją przez wodę.
Zanim to się nie wydarzy możesz przytrzymać ziemię siatką lub matą kokosową albo jutową albo konopną. Taki materiał zatrzyma wodę deszczową która będzie nasączać ziemię na skarpie i podlewać rośliny. A jeśli wody spadnie tak dużo, że zacznie spływać, to nie porwie ze sobą ziemi. Rośliny rozrastające się rozłogowo, podziemnie od korzenia – a takie szczególnie nadają się do wzmacniania skarp, będą mogły spokojnie przez nią przerastać.
I wygląda to świetnie, bardzo dyskretnie, stapia się z podłożem. Z czasem siatka się rozłoży, chociaż zajmie jej to dużo czasu ponieważ twarde włókna są rozkładane przez grzyby, a te muszą żyć pod ziemią.
Suche mury oporowe dla ziemi
Less is more, czyli mniej znaczy więcej i tak mało jak to tylko możliwe. Staram się stosować tą zasadę przy większości swoich czynności zawodowych.
Z katalogu współczesnych propozycji w kształtowaniu terenu znika wiele prostych i skutecznych technologii i metod działania. A często nie wymagają one większej wiedzy czy zaawansowania cywilizacyjnego. Jedynie świadomości kluczowych zasad i dobrych chęci.
Tak jak suche mury oporowe. Duże głazy na dół jako fundament, lekkie pochylenie w stronę skarpy, dobre dopasowanie kamieni ze sobą, odrobina skupienia i wyczucia. Anglicy stawiają takie mury na wysokość nawet 3 metrów, obudowując drogi pomiędzy pastwiskami. I stoją od setek lat – na gruncie gliniastym. Przy naszych mrozach warto zadbać o lepsze odwodnienia, sypnąć trochę (do 30 cm) piasku pod pierwszą warstwą. I tyle.
Nie trzeba lać fundamentów, układać folii kubełkowej, rozkładać rur odprowadzających wodę, obkładać styropianem, tynkować lub obklejać, rozstrzygać problemu daszków i ściekania wody przed kapinosem. Nie trzeba co jakiś czas wykonywać renowacji. Warto się nie bać i stosować suche mury oporowe z kamienia.
Nieregularne mury z kamienia
Bardzo podoba mi się wykorzystanie różnych rozmiarów kamienia w różnego rodzaju ogrodowych konstrukcjach. Na ścieżkach, przy tworzeniu strumieni i stawów, albo murów oporowych tak jak tutaj. Trochę sprawia to wrażenie naturalnego usypiska a trochę jakiejś dawnej ruiny pochłoniętej przez roślinność, zjedzonej przez czas.
Wrażenie spójności przynosi rozrzucenie tych elementów po całym ogrodzie, masz wtedy poczucie że wydarzyło się to nieprzypadkowo, że jest w tym jakiś pradawny porządek, który może uda ci się odkryć?
Nawierzchnia ze zrębków
Z czego zrobić ścieżki w ogrodzie? Może czasem z niczego i można chodzić po trawniku. Ale kiedy jest to nawierzchnia często uczęszczana to trawnik się zniszczy. Zwłaszcza pod kołami jakiegoś sprzętu cięższego.
Bardzo podobają mi się w naturalnych ogrodach i świetnie się sprawdzają powierzchnie ze zrębków, kory lub trocin. Takiego materiału drzewnego który akurat mamy łatwo dostępny. Jeśli zrobisz taką drogę dobrze zdrenowaną to nie będą mogły się tam rozwijać grzyby. Tylko one są w stanie rozłożyć taki materiał ale muszą mieć dość wilgoci.
Jeśli będą po tym jeździć samochody lub traktory to pod spodem warto zrobić podbudowę. Jeśli tylko pod ruch pieszy wystarczy 15 cm takiego materiału. W każdym przypadku zapewnij odpływ ze spodu wykopu. Jeśli nie masz takiej możliwości to zrób ścieżkę nasypową (jako garb).
Działa to trochę jak ściółka w lesie.
Stabilizacja skarpy belkami z drewna
Jak sobie poradzić z osypującym się gruntem? Metod jest wiele, ale większość drogich i widocznych. Natomiast pniaki montowane poprzecznie na kołkach drewnianych to materiał który bardzo dyskretnie stapia się z ziemią. Można go często pozyskać z wycinek na miejscu więc nie generuje dodatkowych kosztów i z czasem utylizuje się samoistnie. Oczywiście nie jest to rozwiązanie trwałe, ale często może wystarczyć aż ziemia siądzie a roślinność przekorzeni skarpę.
Wynieś ogród wokół ścieżki
Element formalny taki jak murek oporowy zawsze wprowadza porządek, uspokaja, osadza w bezpieczeństwie. W zbyt dzikim otoczeniu możemy czuć się pogubieni, zaniepokojeni. Już sama ścieżka wyznaczy człowiekowi miejsce, a dodatkowe utopienie jej za pomocą np. palisady wzmocni ten efekt.
Na terenach publicznych dodatkowo taki zabieg uchroni zieleń wokół drogi przed wydeptywaniem. Psychologicznie znacznie trudniej podjąć decyzję o zejściu na bok jeśli trzeba zrobić ten krok do góry.
Na pewno w takich przypadkach trzeba dobrze rozważyć kwestie odwodnienia…
Jak połączyć różnice wysokości?
Łagodne modelowanie terenu z wykorzystaniem kamieni pozwala osiągnąć naturalny i przyjazny efekt. W takim otoczeniu najchętniej spędzam czas aby naładować baterie dobrą i żywą energią.
Tak tyczymy ścieżki w ogrodzie naturalistycznym
Projektant ogrodów Łukasz kilarski opowiada o tym jak poprowadzić dobrze wyglądające i wygodne ścieżki w ogrodzie naturalistycznym z poszanowaniem i wykorzystaniem istniejącej roślinności.
Lubię duże 2cm płyty ceramiczne
Wolę na tarasie płyty ceramiczne od betonowych. Ale dobry materiał to jedno, drugie to dobre wykonanie.
Metod jest wiele, każda ma swoje plusy minusy. Tu stosujemy wariant ekonomiczny. Wylewka byłaby pewniejsza ale znacznie droższa. A ostatnio rozwiązania budżetowe są bardziej pożądane.
Człowiek najlepiej czuje się na poziomach
Pomiary i tyczenie poziomów to kluczowy aspekt pracy projektanta ogrodów. Woda musi odpływać od domu i od nawierzchni, spływać zgodnie z planem, nie tworzyć zastoisk / kałuż.
Niwelator to najlepszy sprzęt do tej roboty. Nie wiem dlaczego tak mało ekip wykorzystuje go w pracy, bo ja nie wyobrażam sobie jak miałbym się obejść bez niego. Wersja optyczna jest stosunkowo niedroga i bardzo prosta w obsłudze. Możesz szybko wytyczyć poziomy albo zrobić odbiór zgodności z projektem.
Natura nie znosi próżni – rób szerokie ścieżki
Ogrody wymagają zdecydowanych posunięć i masywnych obiektów, które z czasem oprą się sile przyrody.
Daruj sobie ścieżki poniżej 80 cm, a jeśli po bokach sadzisz wysokie byliny lub krzewy to polecam minimum 1,5 m.
