Troskliwy ogrodnik – pielęgnacje

Rolki z instagrama, shortsy YT i tik-toki

Prezentujemy najlepsze praktyki i porady dla projektantów oraz osób zakładających ogrody prywatne w Polsce.

Sprawdź spis treści wszystkich materiałów video podzielonych tematycznie.

Ciśnieniowa myjka niszczy deski drewniane

Mówi się, że drewno rodzime na tarasach jest materiałem krótko wiecznym i nietrafionym – próchnieje, gnije, zjadają je grzyby.

Ale wielu naszych klientów i znajomych z powodzeniem użytkuje tarasy z modrzewia, a nawet ze znacznie miększych gatunków liściastych czy iglastych, od 20 a nawet i 30 lat. Jak to możliwe?

Tajemnicą jest troskliwa i mądra pielęgnacja, ze zrozumieniem fizyki materiału i mechaniki starzenia.

Najważniejsze jest odcięcie desek od wilgoci, bo to nie deszcz zabija drewno, tylko woda stojąca w rowkach, łączeniach i na czołach. Jeśli zadbasz o wentylację pod spodem, stabilne legary i brak kontaktu drewna z ziemią, to nawet miększy materiał zachowa formę. Użytkownik musi wiedzieć, że drewno szarzeje i to jest normalna patyna, a nie sygnał do agresywnego mycia, które tylko rozrywa włókna.

W polskich warunkach dobrze działa rytm: delikatne czyszczenie wiosną, cienka warstwa oleju raz lub dwa razy w roku i regularne kontrolowanie miejsc narażonych na zastoiny. Lepiej użyć mniej oleju, ale wnikającego w drewno, niż gęstą warstwę, która łuszczy się jak farba.

W strefach zacienionych trzeba uważać na glony, bo modrzew w cieniu traci swoją naturalną odporność i wtedy potrzebujesz szybszej reakcji, zanim zrobi się ślisko. Jeśli taras leży pod drzewami, to opad liści i kwiatów jest równie groźny jak deszcz, bo rozkładająca się materia organiczna wciąga wilgoć w strukturę deski.

Najtrwalsze tarasy to te, które mają dobry spadek, szerokie szczeliny między deskami i sensownie wykonane czoła, bo tam drewno pije najwięcej. Lepiej unikać ryflowania, bo zatrzymuje brud i przyspiesza gnicie.

Powierzchnia z desek nie wymaga obsesyjnej pielęgnacji, tylko regularnych, lekkich działań i naturalne drewno naprawdę może przetrwać dekady.

Instagram

Nie myj tarasu z drewna Karcherem

Najlepiej, aby materiały niszczały w swoim własnym tempie starzenia się, a nie było to przyspieszane nieprawidłowym serwisowaniem.

Silny strumień wody pod wysokim ciśnieniem nie tylko usuwa brud, ale działa jak mechaniczny frez, który wybija miękkie części słojów i rozrywa naturalne wiązania wewnątrz drewna. W efekcie powierzchnia staje się porowata, „włochata” i zaczyna pić wodę jak gąbka, co drastycznie przyspiesza procesy gnilne oraz powoduje głębokie pęknięcia wzdłużne.

Zniszczona w ten sposób deska traci swoją naturalną odporność, a mikroszczeliny stają się idealnym siedliskiem dla glonów i brudu, których nie da się już usunąć bez agresywnej chemii lub głębokiego szlifowania.

Zamiast niszczącej siły karchera, do pielęgnacji egzotycznego drewna należy używać twardej szczotki ryżowej i dużej ilości wody z dodatkiem dedykowanego środka do czyszczenia tarasów, co pozwala usunąć osad bez naruszania struktury drewna.

Każda kolejna sesja z myjką ciśnieniową tylko pogłębia problem, zamieniając szlachetne drewno w niebezpieczną, pełną drzazg nawierzchnię, której nie uratuje już żadna impregnacja.

Instagram

Opieka nad  ogrodem bylinowym

Rabaty bylinowe to jedne z najbardziej wymagających uprawek ogrodowych.

Dają wspaniałe efekty plastyczne, ale mało który element ogrodu wymaga tyle uwagi serwisowej i tak mało wybacza zaniedbań w obszarze pielęgnacji.

W świecie natury łąka zielna, inaczej – ziołorośla, to stadium pośrednie miedzy martwą pustynią a gęstym lasem. Zwykle dominują na niej trawy i ekspansywne byliny. Zastąpiły m.in. pionierskie kwiaty jednoroczne, światłożądne i odporne na suszę, krzykliwie piękne, bo wysoce zdeterminowane, żeby ściągnąć zapylaczy i przetrwać w niesprzyjających warunkach.

Jeśli zdecydujesz się fragment działki pomalować po prostu „wieloletnią łąką wielogatunkową”, to z pewnością odniesiesz sukces. Aby zapobiec zmianie tej formacji w coś wyższego (tj. las a przed nim poprzedzające go krzewowiska), potrzebujesz taką łąkę tylko skosić – raz na rok albo dwa i (zwykle) zebrać pokos.

Nie potrzebujesz jej plewić, ponieważ każda roślina jest na niej mile widziana i dokłada się do stabilności budowanej różnorodnością biologiczną. Nie potrzebujesz jej podlewać, ponieważ rośliny które uschną, zostaną zastąpione lepiej przystosowanymi a ich truchła posłużą za ściółkę i nawóz dla pozostałych.

Jeśli jednak zaczniesz wybrzydzać i preferować jedne rośliny nad innymi – wprowadzisz właściciela ogrodu na serwisowe schody. To nie znaczy nic złego – pod warunkiem, że klient zdaje sobie sprawę z wysiłku jaki będzie musiał wsadzić w comiesięczną czystość gatunkową i dość zależy mu na precyzyjnie zaplanowanym efekcie wizualnym.

Ale upór kosztuje. Może lepiej się poddać i zaufać zyciotwórczym mocom przyrody?

Instagram

Prosty zraszacz na płozach

Jesteśmy zdania, że im prostsza technika tym lepsza.

Konstrukcja tego zraszacza polega wyłącznie na usztywnieniu końcówki węża do pionu oraz stworzeniu sztywnego kolanka w newralgicznym punkcie. Tam, gdzie często wąż zagina się w modelach podpinanych do stojaka w pionie, a nie w poziomie. Jednak wąż na ziemi leży płasko i tak chciałby być wpięty, tak też to się tu dzieje.

Doskonale działa prostota i trwałość materiałów – zraszacz jest stworzony wyłącznie ze stali, w ocynku lub malowanej, nie ma żadnych utleniających czy urywających się plastików. Także sama szybkozłączka łącząca z wężem to mocne, stalowe złącze kłowe. To ma niebagatelne znaczenie, bo te sprzęty są ciągnięte, rzucane, wyrwane i przewracane – muszą dużo znieść i to latami.

Po 2 tygodniach pracy z ręcznym podlewaniem ogrodu i wykorzystaniem tego typu zraszaczy uważam, że są doskonale zaprojektowane i działają bez zarzutu. Zdecydowanie wolę też pojedynczy szpikulec, który, nadeptując rurę za kolankiem, możesz stabilnie i głęboko wbić w ziemię, niż popularne w Polsce zraszacze na trójnogu, które stoją dobrze na płaskim, ale na nierównym podłożu często ciężko je ustabilizować.

Instagram

Ogólne wytyczne dla cięcia sosen

W ogrodzie naturalistycznym każdy szczegół podlega precyzyjnej korekcie, aby nic nie zaburzało perfekcyjnego obrazu całości.

Przycinanie sosen (a także wielu innych drzew i krzewów) oparte jest przede wszystkim o prostą regułę – usuwasz wszystko to, co przyroda i tak by sama usunęła, tylko wcześniej.

Wycinasz najpierw gałązki, które uschłyby same z powodu nadmiernego zagęszczenia i braku światła. Jeśli dwie gałęzie wchodzą na siebie, krzyżują się – to prędzej czy później jedna z nich i tak wypadnie. Swoim działaniem po prostu wyprzedzasz przyrodę, aby od razu uzyskać czysty efekt wizualny.

Prześwietlenie korony – to słowo, które bardzo dobrze oddaje sens tej pracy. Wpuszczasz do środka więcej światła, które zostanie wykorzystane przez pozostałe na roślinie igły. Razem ze światłem do środka wpada więcej spojrzeń – cała korona robi się znacznie bardziej przejrzysta.

Nagle możesz z zewnątrz przyjrzeć się układowi pni i większych gałęzi.

A kiedy zaczniesz mu się przyglądać, dostrzegasz jego unikalne piękno i możesz zacząć je świadomie eksponować. Pomagają w tym zasady i kanony piękna japońskiej sztuki ogrodowej, która cięcie estetyczne wyniosła na poziom mistrzowski.

Pierwsze cięcie miało wymiar bardziej sanitarny, drugie ma charakter bardziej estetyczny. Przy obu robisz to samo – pozbywasz się wszystkiego co zbędne. Zostaje tylko piękno.

Instagram

Ochrona narożników rabat przed wężem

Przeciąganie węża po ogrodzie potrafi spowodować niemałe zniszczenia a tutaj masz prostą metodę jak tego uniknąć.

Połamane gałązki krzewów, pogwałcone trawy i byliny, poobcierane pnie drzewek – łatwo spowodować takie katastrofy, jeśli posługujesz się wężem niefrasobliwie. A chyba nikt, nawet najbardziej troskliwy ogrodnik, nie ma takiej cierpliwości, żeby za każdym razem przeciągać sobie do narożników dokładnie tyle węża ile trzeba… zawsze ciągnie się za końcówkę. Zwłaszcza kiedy jesteś na końcu i jeszcze troszkę, jeszcze troszeczkę brakuje.

Widziałem w ogrodach botanicznych, że w tym celu wbijają rurki stalowe – to na pewno bardziej wytrzymałe, chociaż też mocniej rzuca się w oczy. Widziałem też układanie głazów na narożnikach, ale żeby nie wyglądało to pretensjonalnie, musiałoby być zgrane z całą resztą kompozycji kamiennych, to nie zawsze jest proste.

Patyk jest prosty i dyskretny, zlewa się z roślinnością. Jeśli użyjesz mocnego kołka, spokojnie wytrzyma parę lat. Dobra praktyka, która robi robotę.

Instagram

Tripod – trójnożna drabina ogrodnicza

Trójnożna drabina do drzew to sprytne narzędzie do pracy w ogrodzie na wysokości, idealne do przycinki, formowania, zbiorów czy oprysków.

Dzięki trzem nogom ustawisz ją stabilnie nawet na nierównej, miękkiej ziemi, na skarpie czy między krzewami. Wąski szczyt i szeroki rozstaw nóg pozwalają ci wejść głębiej w koronę drzewa czy żywopłotu bez niebezpiecznego wychylania.

Jest stosunkowo lekka mimo znacznych rozmiarów (aluminiowa), więc szybko ją przeniesiesz od drzewa do drzewa. Ma regulowaną każdą nogę, więc w łatwo wypoziomujesz ją na pochyłościach.

Zdecydowanie wygrywa ze zwykłą drabiną, gdy pracujesz na nierównym gruncie, chcesz stanąć blisko pnia albo potrzebujesz czegoś poręcznego do ciągłego przestawiania po ogrodzie.

Zawsze trzeba rozstawić ją do końca i ustawić każdą nogę pewnie w ziemi. Używaj kolców lub stópek aby nogi się nie przesuwały. Nie sięgaj bokiem z wysokości — po prostu przestaw drabinę. Przy wilgoci i opryskach załóż buty z dobrym bieżnikiem i trzymaj narzędzia w pasie, żeby mieć wolne ręce.

Instagram

Japoński nóż do ziemi hori-hori

Oryginalne a bardzo przydatne narzędzie do różnorodnych prac ogrodniczych – nóż i łopatka w jednym.

Świetnie nadaje się do pielenia chwastów, kopania dołków, przycinania korzeni drzew – jeśli na nie trafisz pod ziemią. Podręczna miarka też przydaje się w wielu różnych momentach podczas prac ogrodowych, nie tylko przy sadzeniu cebul.

Bardzo dobre narzędzie do dzielenia bylin, zęby są bardzo ostre i możesz szybko przeciąć kempę na mniejsze części. Sam sprzęt jest stosunkowo ciężki i dobrze leży w dłoni, nie za ciężki, ale jednak na tyle, żeby można było użyć go jako małej maczety lub siekierki.

Oryginalnie było to narzędzie do pozyskiwania roślin z natury, głównie dzikich warzyw w górach. Jestem przekonany, że sprawdziłoby się świetnie także jako pomoc przy pozyskiwaniu materiału na drzewka bonsai. Kształt jest lekko wklęsły, dlatego świetnie sprawdza się przy kopaniu i podważaniu.

Mój sprzęt dostałem razem ze skórzaną pochwą, którą można przypiąć do paska od spodni. To bardzo wygodne, bo możesz mieć go zawsze przy sobie. Ale też trzeba uważać przy chowaniu, ponieważ już pociąłem swój pokrowiec co nieco. W ogóle trzeba uważać z tym nożem. Rzadko spotyka się tak doskonale zaostrzoną stal.

Instagram

Czy warto przycinać drzewa w ogrodzie?

Jestem zdania, że natura najpiękniej wydarza się samorzutnie, bez jakiejkolwiek ludzkiej ingerencji.

Kształty, jakie mogą przyjmować istoty żywe z drzewami na czele, zachwycają mnie. Gałęzie są rozłożone zmyślnie i regularnie, tworzą stabilną konstrukcję, która opiera się wiatrom, deszczom, śniegom i mrozom. Każda roślina ma na to swój własny system, co możesz pamiętać z botaniki a szczególnie atlasu do oznaczania roślin.

Człowiek rozpoczyna przycinanie z różnorodnymi intencjami. Czasem chcesz pomóc zdrowiu rośliny, ucinasz martwe konary i gałęzie. Zapewniasz większy przewiew, aby ograniczyć wilgoć dla grzybów (które uwielbiają atakować i rozkładać drewno).

W ogrodach naturalistycznych albo jadalnych, wielopiętrowych ogrodach leśnych przycinanie jest niezbędne, aby wpuścić światło i dokarmić rośliny rosnące pod koronami drzew. A także stworzyć malownicze efekty gry światłocienia.

Często poszukujesz idealnej formy, platonicznej doskonałości i wszystko w zasięgu wzroku starasz się skorygować, aby ją osiągnąć. Kreujesz swoją wersję perfekcyjnego raju i usuwasz każdy element, który może burzyć ten obrazek. Ale czy twój wysiłek jest wart efektów?

W lesie, w zagajniku czy na łące – drzew nikt nie przycina. Każde jest krzywe i poranione – a jednak piękne. Jeśli uwrażliwisz się to odczuć, jeśli zgodzisz się na śmierć i na jej brązowo czarne odcienie – otworzysz przed sobą kosmos obserwacji i doznań.

Instagram

Super mocny koncentrat Bokashi

Bokashi to metoda beztlenowej fermentacji (kiszenia) odpadków kuchennych z udziałem Efektywnych Mikroorganizmów (tzw. EM) w szczelnym pojemniku.

Kupujesz do tego specjalne (szczelne) wiadra, do których wkładasz i ugniatasz odpadki domowe. Trzeba to przesypywać otrębami z zaszczepionymi bakteriami i drożdżami. Od dołu jest sitko i powstający podczas fermentacji płyn możesz odlewać i stosować do różnych celów, z pożytkiem dla roślin. Pozostałe resztki trzeba (kiedy pojemnik się przepełni) umieścić w glebie lub kompoście, by uległy pełnemu rozkładowi.

Koncentrat zwykle stosuje się do nawożenia roślin (leją po ziemi a nie po liściach), probiotyk glebowy dla nowych nasadzeń albo przyspieszacz kompostu. Można też nim myć np. kosze, kuwety albo udrażniać rury – nie wierzyłem, ale jak widzisz na filmie – faktycznie ma potencjał, żre wszystko. Ostatnio usunęliśmy nim też wełnowca z sosny (po rozcieńczeniu).

Generalnie bardzo szybko działa: zakwasza lokalnie i wprowadza pożyteczne mikroby, które wypierają niepożądane. Podbija życie glebowe – wspiera dżdżownice i mikrobiom, co poprawia strukturę i retencję wody.

Trzeba zużyć w ciągu 1-2 dni po odlaniu, nie magazynuj koncentratu. Typowa proporcja rozcieńczania to 1:100 do 1:200.

Świetne jest to, że nic organicznego się nie marnuje, wszystko możesz wykorzystać w ogrodzie – to „produkt uboczny” z wiadra, a ma realną wartość użytkową. Masz dobry środek praktycznie za darmo.

Instagram

Ściółkowanie roślin skoszoną trawą

Praktycznie każdy ogród produkuje martwą materię organiczną (jak skoszona trawa), którą możesz wykorzystać przy zabiegach pielęgnacyjnych – a jak widzisz na filmie, już na starcie, przy zakładaniu nowych nasadzeń.

Ściółkowanie i w ogóle utrzymanie „czystej” (w sensie – niezarośniętej) ziemi wokół pni roślin, szczególnie tych delikatniejszych i bardziej wymagających, bardzo pomaga w ich przyjęciu się.

Gruba ściółka zatrzymuje wilgoć – warstwa trawy ogranicza parowanie wody z gleby, dzięki czemu korzenie mają stabilniejsze warunki. A jeśli wokół pni nie ma chwastów, to tą wodę może wykorzystać przede wszystkim twoja roślina. I w tym także pomaga ściółka – warstwa trawy utrudnia kiełkowanie i rozwój chwastów.

Aby zagłuszyć istniejące chwasty, najpierw je podeptaj a potem wyłóż wokół pnia warstwę 10-15cm. Dość grubą, aby swoim ciężarem zgniotła isteniejącą roślinność, ale nie aż tak grubą, aby gniła dłużej niż 2-3 miesiące. Taka warstwa stworzy zwartą i duszącą dla chwastów matę, spowoduje ich śmierć i zagnicie, ale nie będzie szkodzić roślinie, na której Ci zależy.

Rozkładająca się trawa (i chwasty pod nią) dostarcza azotu i innych składników mineralnych, więc jest naturalnym nawozem. Poprawia także strukturę gleby – w trakcie rozkładu powstaje próchnica, co zwiększa żyzność i napowietrzenie podłoża. Dżdżownice wciągają tą próchnicę w głębsze warstwy gleby i z kazdym rokiem sytuacja jest coraz lepsza.

Ściółkowanie uzupełniasz w ciągu sezonu, w miarę jak się rozkłada – kosisz trawę i dokładasz na bieżąco. Ziemia nie powinna być goła. Dzięki tej metodzie znika problem kompostowania albo pakowania do worków skoszonej trawy, chociaż pojawia się nowe zadanie – jej noszenia i rozkładania.

Instagram

Kosiarki automatyczne

Według moich długoletnich badań – tylko Husqvarna się liczy. I nikt nie płaci nam za ich promowanie.

Nieważne co ta maszyna strzyże (trawy, stokrotkę, koniczynę, bluszczyk…), robi to bardzo zaciekle i skutecznie. W wyniku tego regularnego jeżdżenia powstaje naprawdę zwarty, miękki i przyjemny dla bosej stopy dywan.

I pracuje bardzo cicho!

Warto, aby urządzenie miało lokalizator GPS, żeby móc z aplikacji odnaleźć ewentualną zgubę. Jednak prowadzenie koszenia wybieramy po kablu. Tzn. że trawnik, który ma być koszony obwodzimy kablem elektrycznym (bo alternatywnie można też inteligentnie lub z użyciem GPS mapować obszar koszenia, ale nie ufam tym opcjom).

Wprawdzie ten kabel montuje się dosyć płytko, co rodzi ryzyko uszkodzenia przy pracach ogrodniczych lub remontowych, ale raczej łatwo je naprawiać. A jak wiesz, że jest to zamontowane, to pracujesz w tym miejscu ostrożniej.

Bardzo w klimacie leniwego ogrodnika. Ty leżakujesz na tarasie a maszyna pracuje za i dla ciebie.

Instagram

Wyznaczanie ścieżek z trawy

Ścieżki w ogrodzie prywatnym nie muszą być wykonywane z twardych materiałów – komunikację możesz spokojnie prowadzić po trawnikach. Czy inaczej – wykorzystać darń na nawierzchnie piesze.

Szczególnie w ogrodach prywatnych, które są wykorzystywane tylko przez jedną rodzinę i gości – deptanie po trawie będzie na tyle sporadyczne, że nie zrobi jej wielkiej krzywdy.

Poleca się, aby nie spacerować bezpośrednio po ziemi, szczególnie po deszczu, ponieważ w ten sposób niszczy się delikatna struktura i zamykają przestrzenie zapewniające wymianę powietrzną i wodną.

Jednak deptanie przez pieszych zwykle obejmuje węższy wycinek niż cała szerokość ścieżki, która zbyt solidna, zupełnie odcięłaby ziemię od powietrza. Zniszczenia na wydeptanych ścieżkach trawiastych obejmują mniejszy obszar.

Poza tym wydeptana ziemia to unikalne mikrosiedlisko, na którym może nie będą chciały rosnąć delikatniejsze trawy ale mogą pojawić się zupełnie nowe gatunki, tolerancyjne na takie warunki. Tym samym jest to okazja do zwiększenia bioróżnorodności w ogrodzie.

Jeśli po latach jakieś drogi okażą się częściej wykorzystywane, dopiero wtedy warto je utwardzać. W pierwszej kolejności możesz wtedy wysypać je zrębką drzewną.

Instagram

Zostaw liście na ziemi

Każda materia organiczna, która wyrosła z ziemi, w naturze do niej wraca, kiedy skończy się jej cykl życia.

W ten sposób rośliny dopasowują warunki życia dla siebie tak, aby lepiej rosło się ich kolejnym pokoleniom. Opadłe liście i gałęzie rozkładają się budując coraz grubsze zasoby próchnicy.

Próchnica magazynuje wodę oraz umożliwia wnikanie/pobieranie mikro i makroelementów w dokładnie takiej ilości, jakiej rośliny potrzebują do wzrostu. To jest układ doskonały.

Jeśli nie masz w danym miejscu jeszcze do czynienia z climaxem (lasem, czyli najwyżej rozwiniętą cywilizacją roślinną), te wszystkie opadłe liście umożliwiają postęp w sukcesji. Czyli zasiedlenie łąk przez pionierskie drzewa i krzewy, potem przez drzewa rodzinne i budowę ochronnych oszyjków (otuliny z krzewów) wokół lasów.

Rośliny robią tak od milionów lat i to działa – na wszystkie istoty żywe. Warunki życia są zaciszne i zdrowe – nie tylko dla drzew ale i dla ludzi. W powietrzu unoszą się fitoncydy – „substancje lotne wydzielane przez drzewa i krzewy o właściwościach antyseptycznych – pierwotniako-, bakterio- i grzybobójczych, również leczniczych”.

Kiedy usuwasz liście i opadłe gałęzie z gleby, zatrzymujesz te procesy. Tak samo kiedy regularnie kosisz roślinność niską i średnią. Co uzyskujesz w zamian? Ład(ny) widok? Nie warto.

Instagram

Podpory dla walącego się drzewa

Kiedy drzewo niebezpiecznie się przechyla, zwykle szybko myśli się o wycince.

A możesz je zawczasu podeprzeć. Dołożyć mu jedną czy dwie nogi więcej. Tak jak zapewnia się kule inwalidom.

Instagram

Podlewanie roślin zimą

Parowanie z ciał stałych to sublimacja, parowanie z roślin to transpiracja a z gruntu to ewaporacja.

I to wszystko się dzieje zimą przez cały czas, nie tylko kiedy słońce zaświeci. Szczególnie się dzieje kiedy wiatr wieje.

Przez drewno i korę raczej nie ma strat wody, ale przez liście i igły są bardzo duże. Kiedy jest plusowa temperatura a wcześniej spadły śniegi, to rośliny pobiorą sobie tą roztapiającą się wodę przez korzenie i wszystko w porządku.

Ale kiedy długo nie padało albo rośliny są w donicach, pod dachem – to natura ich nie podleje. Wtedy ty musisz wkroczyć do akcji i nie pozwolić im uschnąć.

Podlewasz tylko kiedy jest temperatura na plus a ziemia jest sucha. Nie podlewasz podczas mrozów.

Instagram

Karton i trawa zamiast włókniny

Drzewa i krzewy, które nie osiągnęły jeszcze odpowiednich rozmiarów aby rzucić cień na okolice i samemu zabierać dla siebie za pomocą siatki korzeni dość dużo wody i pokarmu będą osłabiane przez chwasty które rosną w ich najbliższym otoczeniu. Jeśli zależy ci żeby rosły szybciej – coś z tymi chwastami trzeba zrobić. Z drugiej strony lepiej nie zostawiać gołej ziemi, która odparowuje za dużo wody ani plastikowej szmaty, która się grzeje.

Ściółka ze skoszonej trawy jest świetnym rozwiązaniem. Kartony pomagają ale nie są niezbędne.

Instagram

Krawędzie trawnika bez obrzeży

Krawędzie są ważne i nie chcesz mieć trawy na rabatach kwiatowych – to jasne. Ale według mnie z tych powodów nie warto wkładać plastiku do gleby. Niekoniecznie też potrzebujesz obrzeża betonowe lub kamienne.

W miejscach słonecznych możesz zastosować tzw. ostry kant – klasyczną angielską krawędź przycinaną szpadlem półksiężycowym. Wygląda bardzo elegancko i nie jest wcale uciążliwe w utrzymaniu.

Instagram

Zaparzanie chwastów na ścieżkach

Jak pozbyć się chwastów wrośniętych w szczeliny ogrodowych ścieżek z drobnych elementów – kamieni, cegły czy kostek? Można je zaparzyć.

Prosta i skuteczna metoda, chociaż mocno zaniedbaną nawierzchnię, na której są już starsze rośliny z grubym korzeniem trzeba będzie traktować kilka razy.

W zasadzie jest to ewolucja wypalania.. ludzie od zarania oczyszczali teren dla siebie w ten sposób. Aż niektóre rośliny się do tego przystosowały i to polubiły stając się pyrofilne.

Instagram

Przepis na trejaż z linek stalowych

Konstrukcje pod pnącza muszą być bardzo mocne i trwałe żeby nie trzeba było ich konserwować – bo to zwykle wiązałoby się z usunięciem roślin. Żeby nie złamały się pod ciężarem rośliny, zwłaszcza po deszczu albo w trakcie silnych wiatrów – rozrośnięte pnącza będą działać jak żagiel, to naprawdę duże siły.

Dlatego stal jest bardzo dobrym materiałem do budowy trejaży i pergol z pnączami.

Rama stalowa dobrze przykręcona do betonowych postumentów, tutaj dodatkowo dociążonych kierownicami Plus dyskretne linki stalowe dzięki którym całość jest wizualnie lekka.

To sprawdzona metoda stosowana także na elewacjach – pamiętaj jednak że po pionowych linkach będą się piły tylko niektóre rośliny, większość pnączy jednak będzie się zsuwać i trzeba pomyśleć o jakichś elementach poprzecznych na których będą mogły się zaczepić.

Instagram

Taśma miedziana przeciwko ślimakom

Jak obronić ukochane warzywka i zioła przed plagą nagich ślimaków?

1. Zatrudnij Kaczki biegusy i kosy – zjadają je.
2. Stosuj bezpieczne dla środowiska środki – fosforan żelaza albo nicienie.
3. Ręczne zbieranie i zagłada (metodą wg uznania).
4. Odstraszanie i zniechęcanie.

Taśma Miedziana to bariera która nie pozwala im przejść. Przez popiół podobno też nie przejdą ale ten zniknie po deszczu. Na filmie powiedziałem że mogą przejść z dołem ale przez taki gruby kamień chyba też nie przekopią się.

Taśma Miedziana, gruby kamień na ścieżki i zagroda dla kaczek to rozwiązania, które są w zasięgu stosowania na etapie projektowania. Reszta to doraźne metody serwisowe.

Instagram

Eksperyment – nie obciąłem miskanta

Wkurza mnie to, że tyle tej roboty się każe robić. To przytnij i tamto przytnij. Dlatego sprawdzam czego można nie robić i czego nie przycinać. W tym roku między innymi miskanta.

Instagram

Strząśnij śnieg zalegający na thujach

Zimowe „to-do”.

Chcę się czy się nie chce trzeba zrobić.

Instagram

Naprawdę wielkie chwasty

Mała siewka leszczynki a wielka leszczyna – rozmiar robi różnicę.

Ogród to dzieło wiecznie żywe, które wymaga regularnej kontroli, uwagi i opieki. „Małe śliczne urocze cudeńko” może stać się problematycznym i destrukcyjnym Wielkim Niecudem. Mały chwaścik gdzieś tam w rogu niewyplewiony we właściwym momencie stanie się dojrzałym drzewem lub krzewem i narobi bałaganu.

Bo co innego chaos kontrolowany w wyznaczonych dzikich zagajnikach, a co innego zwyczajne zaniedbanie które prowadzi do destrukcji małej i dużej architektury.

Zaniedbane ogrody nie są atrakcyjne. Są wspomnieniem o czasie świetności. O ogrody trzeba dbać. Jeśli jest to Ogród Minimalny – nie trzeba dbać wiele. Ale żaden ogród nie będzie bezobsługowy.

Instagram

W moim ogrodzie minimalnym nie wyrzucam nic do worków

Zero waste & minimum pracy w Ogrodzie Minimalnym.

Instagram

Czas najwyższy na koszenie łąki

Kosić czy nie kosić o to jest pytanie…

Instagram